Wychodząc z mroku

Niemieckie słowo Liebestraum oznacza marzenie o miłości. Polski dystrybutor zdecydowało się na Wychodząc z mroku, co do pewnego stopnia oddaje klimat i przesłanie filmu Mike’a Figgisa. To historia dwóch romansów, które rozdzieliło jedno pokolenie…

Nick (Kevin Anderson), profesor architektury z Nowego Jorku, przyjeżdża do Illinois do swojej umierającej matki (ostatnia rola Kim Novak). Właściwie w ogóle jej nie zna. Jako dziecko został adoptowany i dotąd się z nią nie kontaktował. Już pierwszego dnia spotyka swojego znajomego, Paula (Bill PullmanUkryta gra), zajmującego się wyburzaniem starych budynków. Poznaje również jego żonę, Jane (Pamela Gidley), i wdaje się z nią w romans…

Wychodząc z mroku jest jednocześnie melodramatem, jak i rasowym thrillerem. Nie dziwi więc, że historia jest dużo bardziej skomplikowana niż może się wydawać. Zresztą i sam podział gatunkowy nie jest taki oczywisty. Figgis podąża w stronę erotyka, by w chwilę później zrobić zwrot w stronę kina noir. Mam wrażenie, że nie zawsze jest to świadoma decyzja. Brytyjski reżyser nadzorował tę produkcję już na poziomie scenariusza i zwyczajnie przedobrzył. Popełnił też kilka błędów obsadowych, skutkiem czego film nie jest tak dobry, jakby mógł być.

Docenić trzeba konsekwencję, z jaką Figgis opowiada tę historię. Jak ją montuje, jak dobiera kadry, jaką muzyką je uzupełnia. To dzięki jego zabiegom Wychodząc z mroku pozostaje obrazem co najmniej intrygującym. Ale też obrazem, który przeszedł bez echa, a dziś mało kto go pamięta. Niewielka liczba ocen na Filmwebie jest najlepszym dowodem na to, że ten film w mroku jednak pozostał…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz thrillery erotyczne
– Cenisz kino Figgisa

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na film o Liszcie
– Wierzysz, że Novak godnie pożegna się z kinem

Michał Zacharzewski

Wychodząc z mroku, Liebestraum, 1991, reż. Mike Figgis, wyst. Kevin Anderson, Bill Pullman, Pamela Gidley, Kim Novak, Jack Wallace, Bill Raymond, Zach Grenier, Graham Beckel, Thomas Kopache, Taina Elg,  Catherine Hicks, Alicia Witt, Waldemar Kalinowski

Ocena: 6,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.