Sanktuarium

To horror w starym stylu. Jego twórcy nigdzie się nie spieszą. Opowiadają historię spokojnie, zwracając uwagę na klimat. Sporo czasu poświęcają bohaterom. To nie przypadek. Sanktuarium jest adaptacją powieści Jamesa Herberta, jednego z najpopularniejszych autorów czytadeł grozy. A Święte miejsce to jedna z jego najlepszych książek…

Gerry Fenn (Jeffrey Dean Morgan The Losers, Człowiek mafii) zapowiadał się na dobrego dziennikarza. Kiedy jednak w pogoni za sukcesem zaczął zmyślać, stracił pracę w poczytnym dzienniku i nikt już nie chciał go zatrudnić. Od wielu lat żyje ze zleceń tandetnych czasopism. Opisuje spotkania pijanych prostaczków z UFO, kuriozalne kulty, wymyślone cuda. No i pije, bo na trzeźwo podobnych bzdur nie da się wymyślać.

Pewnego dnia w Banfield w stanie Massachusetts znajduje niewielką laleczkę. Nieświadomie uwalnia uwięzioną w niej duszę kobiety oskarżonej o czary i spalonej w tym właśnie miejscu. Dusza wstępuje w ciało nastoletniej niemowy imieniem Alice, która nie tylko zaczyna mówić, ale i czynić cuda. Kiedy na jej polecenie niepełnosprawny chłopiec podnosi się z wózka, miasteczkiem Banfield zaczyna interesować się cała Ameryka…

Tej perspektywy na szczęście nie mamy. Sanktuarium od początku do końca pozostaje kameralnym horrorem opowiadającym o niewielkiej społeczności. Pokazuje reakcje na pierwszy cud i rosnące zainteresowanie dziewczynką. Trochę szkoda, że twórcy nie poświęcają więcej czasu temu wątkowi, a przede wszystkim nie wchodzą weń głębiej. W połowie filmu zaczynają gonić za typowymi dla horrorów popisami speców od efektów specjalnych. Zupełnie niepotrzebnie, bo film tylko na tym traci.

Najwięcej zaś traci za sprawą prologu rozgrywającego się w 1845 roku. To dzięki niemu wiemy, że przez Alice przemawia nie Maryja Dziewica, a spalona na stosie czarownica Maria (Mary). Sanktuarium nie oferuje tym samym żadnej dwuznaczności, żadnej tajemnicy. Straszy też nie najlepiej, i to pomimo starań całkiem niezłych aktorów. W efekcie horror debiutanta, Evana Spiliotopoulosa, pozostaje obrazem niewykorzystanych szans. Parę błędnych decyzji uniemożliwiło mu dołączenie do najlepszych tegorocznych produkcji gatunku…

Zobacz, jeśli:
– Znasz powieściowy oryginał
– Wiesz, że Mary to Maria
– Lubisz, gdy akcja rozwija się nieśpiesznie

Odpuść sobie, jeśli:
– Chcesz się bać
– Nie potrafisz przymknąć oka na błędne decyzje reżysera

Michał Zacharzewski

Sanktuarium, The Unholy, 2021, reż. Evan Spiliotopoulos, wyst. Jeffrey Dean Morgan, Cricket Brown, William Sadler, Katie Aselton, Cary Elwes, Diogo Morgado, Bates Wilder, Marina Mazepa, Christine Adams, Dustin Tucker, Gisela Chipe, Bill Thorpe

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w
serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.