Obecność 3: Na rozkaz diabła

To trzecia część sagi Obecność. Sagi o tyle jak na horror nietypowej, że… podobno bazującej na faktach. Demonolodzy Ed i Lorraine Warren naprawdę istnieli. Opublikowali wiele książek i uczestniczyli w niezliczonych spotkaniach ze swoimi czytelnikami, podczas których opowiadali o swoich spotkaniach z demonami i mocami nieczystymi. Obecność 3: Na rozkaz diabła przypomina jedną z ich historii.

W 1981 roku Warrenowie uczestniczyli w egzorcyzmach ośmioletniego Davida Glatzela. Kiedy tradycyjne metody nie zadziałały, konkubent jego matki – Arne Johnson – zaprosił demona do swojego ciała. Ten skorzystał z oferty, co Ed widział na własne oczy. Niestety, zawał serca uniemożliwił mu poinformowanie o tym zebranych. A kiedy doszedł do siebie w szpitalu, było już za późno. Arne zabił swojego znajomego, zadając mu 22 ciosy nożem.

Sprawa jeszcze w tym samym roku trafiła do sądu. Mężczyzna został oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia. Obrona przyjęła nietypową linię obrony. Starała się udowodnić, iż Arne nie może ponosić winy za śmierć kolegi, gdyż jego działaniami kierował demon. W procesie uczestniczyli Warrenowie, którzy prowadzili równoległe śledztwo, starając się odkryć, skąd demon wziął się w domu Glazelów i czy przypadkiem wcześniej nie dopuścił się kolejnych zbrodni.

I o tym właśnie opowiada film. Obecność 3: Na rozkaz diabła jest więc nieco inny od wcześniejszych części, chętniej romansuje z kryminałem, a nieco rzadziej stara się straszyć. Akcja toczy się w nieśpiesznym tempie, typowym dla staromodnych horrorów, ale z czasem się rozkręca. Fani gatunku dostają ostatecznie to, co lubią najbardziej. Tajemniczy kult, mroczne egzorcyzmy, nieskomplikowane zagadki i obowiązkowe zjawiska paranormalne wykorzystujące jump scare’y. Do tego odrobinę południowych klimatów.

Obecność 3: Na rozkaz diabła okazuje się produkcją klasyczną, zrealizowaną z szacunkiem dla widzów, może niezbyt oryginalną, ale zrobioną starannie. Okazuje się, że owa staranność całkowicie wystarczy, żeby widza wciągnąć i zainteresować. Przede wszystkim dlatego, że klasyczne metody straszenia – puste pomieszczenia, niepokojące symbole, dobiegające zza kadru zwyczajne dźwięki – wciąż świetnie działają. Bo w horrorach wcale nie trzeba nadużywać komputerów.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tę serię
– Też masz w domu demona

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie cierpisz horrorów
– Egzorcyzmy uważasz za kpinę z religii

Michał Zacharzewski

Obecność 3: Na rozkaz diabła, The Conjuring: The Devil Made Me Do It, 2021, reż. Michael Chaves, wyst. Patrick Wilson, Vera Farmiga, Ruairi O’Connor, Sarah Catherine Hook, Julian Hilliard, John Noble, Eugenie Bondurant, Shannon Kook, Ronnie Gene Blevins

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.