Aleja aligatorów

Zmutowane rekiny nieco się widzom przejadły. W Alei aligatorów mordują więc zmutowane aligatory, agresywne, śmiercionośne, dużo inteligentniejsze od tych prawdziwych. Kto wie, może nawet inteligentniejsze od scenarzystów tego niezbyt mądrego filmu. Tych ostatnich broni jedynie humor, który nie pozostawia wątpliwości – Alei aligatorów nie należy brać tak do końca serio.

Miłośników gatunku fabuła tej produkcji nie powinna niczym zaskoczyć. Oto dwóch rednecków wylewa do wody jakąś podejrzaną substancję. Wkrótce wszechobecne w bayou aligatory zaczynają atakować ludzi. Nie tylko gryzą i szarpią, ale też strzelają kolcami, które wyrosły im na ogonach. Pokąsani przez nich obywatele również ulegają mutacji. Powoli, lecz nieubłaganie zamieniają się w aligatory. I właśnie z nimi zmierzyć się będzie musiał podstarzały łowca gadów oraz jego córka, która właśnie wróciła z college’u i krzywym okiem patrzy na redneckowe wygłupy.

Słabiutkie efekty specjalne nie są mocną stroną tej produkcji. Wyraźnie widać, że aligatory zostały stworzone na komputerze i naniesione na taśmę filmową. Poruszają się niezgrabnie i nie pasują do otoczenia, aktorzy nie zawsze wiedzą, w którą stronę spoglądać. Być może dlatego właśnie kolejne ofiary nie robią na bohaterach większego wrażenia. Informacje o nich przyjmują ze stoickim spokojem, jakby chodziło o stłuczoną szklankę albo zerwany kwiatek.

A humor? Zaczyna się od południowej muzyczki, która przygrywa w tle i kompletnie nie pasuje do horroru. Są jednak i zabawne teksty („Mam prawo tu łowić, bo mam kartę wędkarską, nawet jeśli się przeterminowała”), zakręcone postacie (wiecznie fraszący tatko), wreszcie absurdalne detale (jak złoty ząb u aligatora). Nie ratują one filmu, ale dają mu campowe życie. Aleja aligatorów idealnie nadaje się na zakręconą postpandemiczną imprezkę studencką… albo bardzo nocny seans.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tandetne amerykańskie filmy o mutantach
– Boisz się aligatorów

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie cierpisz rednecków
– Nie cierpisz tandety

Michał Zacharzewski      

Aleja aligatorów, Ragin Cajun Redneck Gators, 2013, reż. Griff Furst, wyst. Jordan Hinson, John Chriss, Michael Baird, Amy Brassette, Shanna Forrestall, Matthew James, Isaiah LaBorde, Ritchie Montgomery

Ocena: 2,5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.