Życie, którego nie było

To jedna z tych produkcji, które zaskakują. Zaczynają się jak zwykły dramat obyczajowy, po czym obierają nietypowy kierunek i pędzą w jego stronę z szybkością nowiutkiego składu pendolino. Co prawda po drodze kilka razy gubią sens, zaś pewne detale historii celowo pomijają, ale przynajmniej oferują widzom poczucie obcowania z czymś nowym. Czymś, czego jeszcze nie widzieli.

Główną bohaterką Życie, którego nie było jest Terry (Julianne MooreBig Lebowski, Kocha lubi szanuje). Czternaście miesięcy wcześniej jej syn wsiadł do samolotu. Leciał na letni obóz, jednak maszyna nigdy nie dotarła do celu. Od tej pory kobieta spotyka się z psychoterapeutą (Gary SiniseImpostor) i widuje rodziców pozostałych zmarłych dzieci. Nie uśmiecha się i niewiele mówi. Po prostu nie może sobie poradzić ze śmiercią Sama. Jej mąż (Anthony EdwardsZemsta frajerów w raju, Top Gun) znosi tę sytuację znacznie lepiej. Uważa, że trzeba zrobić krok naprzód. Znów zacząć normalnie żyć.

Pewnego dnia Terry wraca do domu i odkrywa, że z pokoju jej syna zniknęły stare meble. Po chłopcu nie ma śladu, brakuje nawet jego zdjęć. Kobieta urządza mężowi awanturę. Wówczas ten oświadcza jej, że… w rzeczywistości nigdy nie miała dziecka. Przeżyła załamanie nerwowe i dlatego korzysta z usług psychoterapeuty. Ten ku jej zaskoczeniu potwierdza słowa małżonka i uznaje, że oto dokonał się istotny przełom w leczeniu – do Terry zaczyna docierać, że przez ostatnie miesiące żyła w urojonym świecie.

Życie, którego nie było mógłby być dramatem opowiadającym o radzeniu sobie z traumą. Nieoczekiwanie zamienia się w thriller, kryminał, a potem nawet widowisko science-fiction. Zaskakujące, choć jednocześnie trochę rozczarowujące. Finał nie jest bowiem odpowiednio spektakularny, nie jest odpowiednio mroczny, gubi sens i napięcie. W pewnym momencie historia zaczyna rozłazić się w szwach i nie intryguje tak, jak powinna. To – w znacznym stopniu – zmarnowany pomysł…

PS. Sama w retrospekcjach gra dwóch chłopaczków o polskich korzeniach.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz nietypowe, zakręcone scenariusze
– Masz ochotę na zaskakującą zagadkę

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz kina science-fiction
– Liczysz na dramat obyczajowy

Michał Zacharzewski

Życie, którego nie było, The Forgotten, 2004, reż. Joseph Ruben, wyst. Julianne Moore, Dominic West, Gary Sinise, Alfre Woodard, Anthony Edwards, Linus Roache, Robert Wisdom, Jessica Hecht, Christopher Kovaleski, Matthew Pleszewicz

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Życie, którego nie było

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.