Spirit. Duch miasta

Komiksowe widowisko Sin City oczarowało publiczność zarówno nowatorską formą wizualną, jak i nieco bardziej konwencjonalną, ale wciąż klimatyczną treścią. Byłem przekonany, że to początek nowego rodzaju kina, kina niezwykle plastycznego, tworzonego w całości przy pomocy komputerów. Dziś już wiem, że konwencja szybko się wyczerpała. Zresztą wizualne fajerwerki nie znaczą nic bez ciekawej i dobrze opowiedzianej historii. Dowód? Spirit: Duch miasta.

Policjant Denny Colt (Gabriel Macht) podczas starcia z groźnym przestępcą Octopusem (Samuel L. JacksonIron Man 2, Paragraf 187) zostaje ciężko ranny. Cudem tylko przeżywa i niezwykle szybko wraca do zdrowia. Postanawia wykorzystać tę niezwykłą cechę do rzucenia wyzwania zorganizowanej przestępczości. Od tej pory jako Spirit wymierza bandytom sprawiedliwość. Odkrywcze? Niesamowicie. Podobną historię widzowie widzieli już pewnie ze sto razy, a twórcy niewiele byli w stanie z niej wycisnąć…

Tym razem za kamerą stanął sam Frank Miller, jeden z najbardziej znanych współczesnych autorów komiksów. Formalnego wykształcenia filmowego nigdy nie zrobił, ale pracował na planie takich produkcji jak Sin City czy 300 i ponoć nie do końca był zadowolony z ich efektu końcowego. Na nakręcenie Spirit zdecydował się, by wreszcie mieć pełną kontrolę nad produkcją i opowiedzieć ją po swojemu. W sposób mocno przerysowany, wręcz satyryczny, skutecznie zabijając w ten sposób klimat.

Spirit: Duch miasta jest pastiszem tak komiksów, jak i filmów komiksowych. Pastiszem niezbyt śmiesznym, pełnym pompatycznych dialogów, niezbyt porywających scen akcji i nietrafionych decyzji obsadowych. Brakuje mu nie tylko konsekwentnie utrzymywanego stylu, ale i wyczucia rytmu. Nadmiar nie zawsze ciekawych rozmów sprawia, że łatwo jest podczas projekcji zasnąć. Najwyraźniej komiksy kreci się inaczej niż tworzy. Frank Miller powinien zostać przy swoim dawnym fachu…

Zobacz, jeśli:
– Uwielbiasz Franka Millera
– Potrafisz docenić pastisz pastiszu
– Cenisz neo-noir

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz fajnej, szybkiej akcji i dobrego humoru
– Nie lubisz oglądać tej samej historii po raz setny

Michał Zacharzewski

Spirit: Duch miasta, The Spirit, 2008, reż. Frank Miller, wyst. Gabriel Macht, Eva Mendes, Scarlett Johansson, Samuel L. Jackson, Sarah Paulson, Dan Lauria, Eric Balfour, Jamie King, Stana Katic, Paz Vega

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.