Micro

Mam wrażenie graniczące z pewnością, że w pokoleniu 40+ niemal wszyscy wiedzą, kim był Michael Crichton. Nie chcę przez to powiedzieć, że czytali jego książki, bo przecież książek nie od dziś się już nie czyta, ale przynajmniej słyszeli to nazwisko albo widzieli adaptacje jego powieści. Powstało ich naprawdę sporo: Andromeda znaczy śmierć, Człowiek terminal, Wielki skok na pociąg, Trzynasty wojownik, Kongo, Kula, Wschodzące słońce, Linia czasu czy System cieszyły się swego czasu sporą popularnością. Najczęściej w sposób inteligentny i niebanalny łączyły elementy thrillera z nowymi bądź nawet nieistniejącymi jeszcze technologiami, tak jak chociażby było z klonowaniem dinozaurów w najgłośniejszej powieści CrichtonaParku jurajskim.

Crichton już nie żyje. Zmarł w 2008 roku w wieku 66 lat. Zostawił po sobie kilka pomysłów bądź ledwo zaczętych powieści i Micro jest właśnie jedną z nich. Dokończona przez Richarda Prestona, opowiada o grupce absolwentów Harvardu, którzy otrzymują zaproszenie do działającej na hawajskiej wysepce korporacji Nanigen. Tam mają przyjrzeć się dokonaniom firmy i przyjąć jej szczodrą ofertę pracy. Nanigen nie chce zdradzić, czym się zajmuje, jednak gwarantuje dostęp do najnowocześniejszego na świecie laboratorium. Ponadto pracuje tam Eric, brat Petera, jednego z bohaterów…

I właśnie Eric ginie, kiedy bohaterowie docierają na wyspę. Teoretycznie w wypadku na łodzi, ale na nagraniu udostępnionym przez jednego z turystów widać dziwnie zachowującą się pracownicę Nanigenu. Peter nabiera przekonania, że korporacja może stać za śmiercią jego brata. Wkrótce razem z przyjaciółmi zostanie zmniejszony do rozmiarów robaka i zmuszony do nierównej walki z chrabąszczami, pszczołami, mrówkami i innymi paskudnymi stworzeniami. Bo właśnie nad tym pracuje się w laboratorium.

Pomysł ciekawy, ale mimo wszystko wyssany z palca. I to wyssany o wiele bardziej niż wcześniejsze powieści Crichtona. Byłem w stanie kupić dinozaury panoszące się po wyspie czy podróże w czasie, ale ludzie wielkości centymetra nie przemówili do mnie. Zwłaszcza że opowiadana historia nie jest spójna, wiele wątków sprawia wrażenie wymyślonych na siłę, zaś większość bohaterów jest zwyczajnie nieprzyjemna. Micro bywa infantylne, nie trzyma w napięciu, nie zaskakuje, prędzej nuży niezbyt ciekawymi opisami naukowymi oraz wciąż powtarzającymi się atakami owadów. Kiedy w Parku jurajskim atakowały dinozaury, było zwyczajnie ciekawiej. Crichton pośmiertny nie jest Crichtonem za życia…

Joel

Micro
Autor: Michael Crichton, Richard Preston
Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.