Jak nie idzie, to nie idzie. Na każdym froncie. Boleśnie przekonał się o tym Dillon (Wes Chatham – Igrzyska śmierci. Kosogłos), bohater Philly Kid i były mistrz sportów walki, który został niesłusznie oskarżony o zamordowanie policjanta. Jakimś cudem dostał zaledwie kilkanaście lat odsiadki i po doczekał się zwolnienia warunkowego. Właśnie wraca do rodzinnego Baton Rouge, by się odbudować i nauczyć normalnie żyć.
Okazuje się jednak, że jego najlepszy przyjaciel Jake (Devon Sawa) narobił sobie hazardowych długów i jeśli szybko ich nie spłaci, zginie marnie. Dillon jako dobry kumpel postanawia mu pomóc i wziąć udział w kilku walkach w klatce. Nie wie, że wkrótce mocno skomplikuje mu się życie. Przez dziewczynę, przez skorumpowanego glinę, przez urzędnika nadzorującego go podczas zwolnienia warunkowego.
Jason Connery – pamiętny Robin Hood z telewizyjnego serialu – nie miał pomysłu na tę opowieść. Mógł wyczarować rasowy kryminał albo dramat sportowy, lecz skupił się na walkach i obudował je schematami. Philly Kid ogląda się jak film, który już się widziało. Obraz niczym nie zaskakuje. Powtarza ograne triki i nie zagłębia się w psychikę postaci. Bohaterowie są więc nieskomplikowani, mają proste motywacje. A fabuła ma dziury.
Przy tak wielu wadach Philly Kid ogląda się zaskakująco przyjemnie. To sprawnie nakręcony film, który ma odpowiednią dynamikę, całkiem przyzwoite zdjęcia oraz duszny klimat typowy dla Luizjany. W dodatku dość wcześnie – w 2012 – załapał się na modę na MMA. Dziś nie robi to na nikim wrażenia, wszak sztukami walki zajęli się nawet polscy filmowcy (Underdog, Fighter), ale wtedy klatki były nowe. I chyba one przyłożyły się do popularności, jaką Philly Kid zdobył wśród koneserów gatunku.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz MMA
– Lubisz nieskomplikowane historie o męskiej przyjaźni
Odpuść sobie, jeśli:
– Sam masz długi hazardowe
– Nie przepadasz za wilgotną Luizjaną
Michał Zacharzewski
Philly Kid, 2012, reż. Jason Connery, wyst. Wes Chatham, Devon Sawa, Sarah Butler, Neal McDonough, Lucky Johnson, Michael Jai White, Rich Clementi
Ocena: 5,5/10
Polub nas na Facebooku.
3 uwagi do wpisu “Philly Kid”