Ralph Demolka w internecie

Internet dociera wszędzie. Także do salonu gier pana Litwaka. Dla bohaterów będzie to prawdziwa rewolucja, a zarazem szansa na zerwanie z monotonią życia. Bo o ile Ralph się do niej przyzwyczaił i codziennie z uśmiechem na ustach wędruje do pracy, to jego przyjaciółka Penelopa nie bardzo. Wyścigi samochodowe – ciągle te same na tych samych torach – są dla niej zbyt nudne.

Pierwsza część Ralpha Demolki była uroczym hołdem dla klasycznych gier z lat osiemdziesiątych. Tego już nie ma. Stare automaty odchodzą w przeszłość i cieszą się coraz mniejszym zainteresowaniem. Kiedy ten, w którym w którym „pracuje” Penelopa, ulega uszkodzeniu, dziewczynie grozi widmo bezrobocia. Niezbędna do jego naprawy kierownica jest tylko jedna. Na eBayu. I pana Litwaka nie bardzo na nią stać. Dlatego Ralph razem z przyjaciółką postanawiają osobiście odwiedzić tajemniczą sieć i załatwić sprzęt.

Internet z Ralph Demolka w internecie przypomina chwilkami ten z Emotek. To olbrzymie miasto pełne budynków-witryn znanych marek. Są tu ćwierkające niebieskie ptaszki Twittera i dostarczający informacji specjaliści z Google. Do tego masa pokątnych serwisów włącznie z legendarnym, mrocznym darknetem. Bohaterowie nauczą się tu znaczenia pieniądza i spróbują zarobić na kierownicę. Z pomocą przyjdzie im BuzzTube, lokalna odmiana YouTube’a, zaś plany pokrzyżuje groźny wirus.

Kariera youtubera, która czeka bohatera, została pokazana w krzywym zwierciadle, ale i tak obraz stanowi jej wielką reklamę. Jestem przekonany, że po obejrzeniu Ralpha Demolki w internecie masa dzieciaków zacznie nagrywać głupie filmiki, publikować je w sieci i próbować na nich zarobić. Na szczęście drugi ważny wątek, ten dotyczący przyjaźni, nie ginie tu w tle. Bohater dowiaduje się, że przyjaźń nie powinna być zaborcza, że trzeba pozwolić bliskim realizować swoje pasje, nawet jeśli oznacza to rozłąkę.

Z tego właśnie powodu wydźwięk filmu Ralph Demolka w internecie nie jest tak do końca radosny, a w zakończeniu trudno doszukać się optymizmu. A przecież to znakomita komedia napchana odniesieniami do setek znanych hitów, włącznie z Toy Story czy Gwiezdnymi wojnami! Sceny z księżniczkami Disneya, z którymi zaprzyjaźnia się Penelopa, są doskonałe. Dubbing też stoi na najwyższym poziomie. Ralph stracił odrobinę swojego czaru i nadal zdarza mu się powiedzieć „dziwka” zamiast „dzidka”. Mimo to bawi i dużych i małych. Film stoi na znacznie wyższym poziomie niż Emotki czy większość z europejskich animacji zalewających nasze kina. I chociażby dlatego warto go zobaczyć.

Zobacz, jeśli:
– Już wcześniej polubiłeś Ralpha
– Chcesz się pośmiać (bo jest śmiesznie)
– Liczysz na nie do końca wesołą lekcję przyjaźni

Odpuść sobie, jeśli:
– Oryginał ceniłeś za świat gier retro
– Nie chcesz, by twoje dziecko zostało youtuberem

Michał Zacharzewski

Ralph Demolka w internecie, Ralph Breaks the Internet, 2018, reż. Rich Moore, Phil Johnston

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.