Nagusy

Dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane. W Nagusach przekonuje się o tym nauczyciel z prowincjonalnego liceum, niejaki Balz Naef. Mężczyzna marzy o otwarciu niewielkiego muzeum poświęconego swojemu ulubionemu poecie, Gottfriedowi Kellerowi, jednak rada szkoły woli wybudować nowe boisko. Balz „pożycza” sobie środki na inwestycję i obstawia wynik meczu futbolowego, wydawałoby się pewniaka. Za wygraną zamierza przygotować wystawę. Niestety, w kluczowym momencie na boisko wpada golas i sprawa się rypie…

To właśnie wtedy bohater wpada na genialny pomysł: przecież można obstawiać dokonania golasów. Typować, kiedy taki delikwent pojawi się na boisku i ile czas ochronie zajmie schwytanie go! Jeszcze tego samego dnia wkręca w interes zaprzyjaźnionego buka oraz bezdomnego mężczyznę, który gotów jest odegrać rolę meczowej atrakcji. Biznes wypala, a chętni do zaprezentowania swoich wdzięków na boisku walą do Balza drzwiami i oknami. Dzięki takiemu „występowi” zyskują pewność siebie, jak również poczucie własnej godności, on zaś środki na spłatę długu wobec szkoły. Jednak sprawą golasów zaczyna interesować się policja…

Trudno nie docenić oryginalnego pomysłu. Nagusy nawiązują do mody na streaking, która począwszy od lat sześćdziesiątych szerzyła się w Europie. Rozebrani do naga ludzie zakłócali mecze piłki nożnej, koszykówki, golfa, tenisa, krykieta, rugby, a nawet hokeju na lodzie. Z czasem przepadli, pokonani przez wysokie kary, coraz sprawniejszych ochroniarzy oraz płoty wyrastające dookoła boisk. Tylko nieliczni kontynuują działalność. Najbardziej znany streaker, Mark Roberts, zaliczył już ponad pięćset biegów. Nigdy jednak nie bawił się w hazard.

A Balz się bawi i w sumie mu kibicujemy, bo to trochę taka poczciwa ciamajda. Chociaż trzeba mu przyznać, że do biznesu bierze się z rozmachem. Przykładowo pierwsze wypłaty inwestuje w centrum szkoleniowe, gdzie starannie przygotowuje golasów do występu. W efekcie Nagusy momentami autentycznie bawią, choć jednocześnie chwilami przynudzają. Brakuje im równomiernego tempa, ciut większej dawki szaleństwa oraz parę naprawdę udanych dowcipów. Bo to nie jest film, na którym można spłakać się ze śmiechu.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz piłkę nożną (albo hazard)
– Sam uprawiasz streaking

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na finezyjny humor
– Jesteś bardzo pruderyjny

Michał Zacharzewski

Nagusy, Flitzer, reż. Peter Luisi, wyst. Beat Schlatter, Doro Müggler, Bendrit Bajra, Luna Wedler

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.