Suspiria

To był odważny pomysł. Podnieść rękę na dzieło włoskiego mistrza horroru – Dario Argento – mógł tylko koszmarny abnegat albo człowiek niezwykle ambitny. Luca Guadagnino, autor głośnego Tamte dni, tamte noce, z całą pewnością należał do tej drugiej kategorii ludzi. Zdaniem niektórych Suspirią odniósł sukces, zdaniem innych poległ. Zanudził, rozśmieszył bądź wkurzył. Mnie też, szczerze mówiąc, nie zachwycił.

Berlin, lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku. Zima, choć dzięki kolejnym zamachom grupy Baader-Meinhof w mediach jest gorąco. Młoda Amerykanka Susie przyjeżdża do miasta, by podjąć naukę w światowej sławy akademii baletowej Heleny Markos. W tym samym czasie jedna z uczennic przepada bez wieści, zaś starszy mężczyzna, psycholog, zaczyna rozpamiętywać utraconą w czasie drugiej wojny światowej żonę. Te wątki przetną się oczywiście. Ale zanim do tego dojdzie…

Zanim do tego dojdzie, widz zostanie zanudzony ponad dwugodzinną projekcją pełną ćwiczeń tanecznych, niejasnych scen i niepotrzebnych wątków. Dość powiedzieć, że talent Susie zaskakuje nawet nauczycielki. Te zaś nie do końca są tym, za kogo się podają, czego reżyser nawet nie ukrywa. Ich działalność prowadzi do kuriozalnego finału, który nie tylko widza nie przestraszy, ale też rozbawi niepotrzebną przesadą i absurdem. Nawiązania do afery Baader-Meinhof nie przekonują, podobnie wątek psychologa. Jedyne, co w nim naprawdę zaskakuje, to fakt, iż gra go Tilda Swinton. Nie do poznania!

Luca Guadagnino postawił na nastrój i długimi chwilami udaje mu się go zbudować. Używa do tego efektownych zdjęć i niepokojącej muzyki, która raczej nie stanie się tak kultowa jak ta zespołu Goblin. Ba, najskuteczniej klimat tworzą tu mroczne ulice Berlina, ascetyczne sale akademii, surowe twarze nauczycielek. Sceny rodem z horrorów – a bywa tu brutalnie i krwawo – większego wrażenia już nie robią. Być może nie muszą, w końcu Czarownica też nie straszyła, a obwołana została filmem kultowym. Może tak właśnie trzeba? Nie straszyć, tylko męczyć długimi ujęciami, surowymi, lecz pięknymi ujęciami, jakąś niejasną tajemnicą? Niektórym to najwyraźniej odpowiada. Zdecydowanie nie wszystkim.

Zobacz, jeśli:
– Widziałeś oryginalną Suspirię
– Lubisz horrory artystyczne w stylu Dziedzictwa

Odpuść sobie, jeśli:
– Chcesz się przestraszyć
– Liczysz na nowe Jezioro łabędzie…

Michał Zacharzewski

Suspiria, 2018, reż. Luca Guadagnino, wyst. Dakota Johnson, Tilda Swinton, Mia Goth, Jessica Harper, Chloë Grace Moretz, Elena Fokina, Sylvie Testud, Małgorzata Bela

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.