Zabójcza broń 3

W Hollywood pewne rzeczy są niezmienne. Dlatego kiedy film odnosi sukces finansowy, jego twórcy od razu rozpoczynają pracę nad kontynuacją. Tym samym nie dziwi, że zaledwie po pół roku od premiery Zabójczej broni 2 scenariusz „trójki” wylądował na biurku Joela Silvera. Potem został ulepszony pierwszy raz, drugi, trzeci, przeżuty przez wielką machinę i następnie wypluty. Następnie swoje zmiany wprowadził reżyser serii, agenci Mela Gibsona, ludzie Danny’ego Glovera, wreszcie kilka oszołomów, którzy ulepszają wszystko jak leci. W efekcie zdjęcia do Zabójczej broni 3 zakończono dopiero w styczniu, by po kilku zaledwie miesiącach wprowadzić obraz do kin. Ciut za szybko.

Zabójcza broń 3 nie jest już tak dobra jak poprzednia odsłona cyklu. Przede wszystkim choruje na typową dla Hollywood przypadłość zatytułowaną „więcej, lepiej, szybciej”. Dlatego akcja filmu rozpoczyna się od gigantycznej eksplozji, skutku nieudanej próby rozbrojenia bomby. Za karę Riggs i Murtaugh zostają zdegradowani i ruszają patrolować ulice. Podczas jednej z misji skutecznie zapobiegają olbrzymiej kradzieży i wracają na swoje stanowiska. Czeka ich bardzo trudne zadanie: dopadnięcie byłego gliniarza LAPD, który zajął się handlem bronią.

Obaj panowie niewiele się zmienili. Riggs nadal ma skłonność do ryzyka, zaś jego partner – mający przejść za sześć dni na emeryturę – stara się po prostu przeżyć w jego towarzystwie. Świadek koronny Leo Getz, który tak bawił widzów w części drugiej, powraca na wielki ekran. Nową osobą jest sierżant Lorna Cole (Rene Russo), której postać według scenarzystów miała być ukłonem wobec żeńskiej części publiczności i nieco złagodzić szowinistyczny charakter poprzednich odsłon. Nic dziwnego, że chwilami historia sprawia wrażenie zlepionej na siłę. Na szczęście bohaterowie bronią się, podobnie jak i humor.

Trudno też nie docenić tego, że Zabójcza broń 3 powstała przed erą wszechobecnych efektów specjalnych. Oznacza to, że budynek z prologu autentycznie wybuchł (to były ratusz Orlando, przeznaczony do rozbiórki), z kolei osiedle podpalone pod koniec filmu również istniało w rzeczywistości. Dziś filmowcy coraz rzadziej wykorzystują takie możliwości. Z wielką stratą dla filmów, w których komputerowe pożary i eksplozje wyglądają nienaturalnie. Zabójcza broń 3 ma jeszcze kilka innych zalet, włącznie z szybkim tempem oraz soundtrackiem, ale nie da się ukryć, że udana nie była. Jeśli dziś ma status kultowej, to głównie przez wspomnienia. W momencie premiery nie została zbyt ciepło przyjęta.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz serię Zabójcza broń
– I efektowe eksplozje

Odpuść sobie, jeśli:
– Też masz kilka dni do emerytury
– Albo skłonności samobójcze dla odmiany

Michał Zacharzewski

Zabójcza broń 3, Lethal Weapon 3, 1992, reż. Richard Donner, wyst. Mel Gibson, Danny Glover, Joe Pesci, Rene Russo, Stuart Wilson, Steve Kahan, Traci Wolfe

Ocena: 6,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.