Hidden

Punkt wyjścia horroru Hidden przypomina trochę Cloverfield Lane 10. Podglądamy bowiem trzyosobową rodzinę mieszkającą w starym betonowym bunkrze i czekającą, aż zagrożenie na zewnątrz minie. Nie jest to jednak lokal przytulny. Mroczny i zimny, pozbawiony jakichkolwiek wygód, przypomina raczej więzienie. No bo co ci biedni ludzie mają robić całymi miesiącami w szczelnie zamkniętej piwnicy? Grać w jedną i tę samą planszówkę? Wcinać wciąż te same paskudne puszki? Uczyć córkę wiedzy, która może jej się nigdy nie przydać?

Początek filmu jest interesującą, choć nieco zbyt monotonną próbą spojrzenia na życie po apokalipsie. Bohaterowie przeżyli, można więc nazwać ich szczęśliwcami. Problem w tym, że wegetują. Koszmarnie się nudzą i podupadają na zdrowiu. Muszą też zmierzyć się ze świadomością, że prędzej czy później zapasy skończą im się i będą musieli wyjść na zewnątrz. Zmierzyć się z polującymi na nich, ciężko oddychającymi potworami. Kto wie, może tak naprawdę jedynie przedłużają swoją agonię? Prędzej czy później i tak zginą?

Dopiero po pewnym czasie w Hidden zaczyna coś się dziać. Zaczyna się od puszek z brzoskwiniami, które ktoś przedziurawił i ogołocił z zawartości. Winowajcą okazuje się mieszkający gdzieś na zewnątrz szczur, bez większych problemów przemykający się do wnętrza bunkra. Próba zabicia go zakończy się pożarem, ten zaś dymem, który ściągnie uwagę potworów. Wkrótce nas, widzów, czekać też będzie sprytnie pomyślany zwrot akcji, wywracający całą opowieść do góry nogami.

Siłą Hidden jest tajemnica. Choć reżyser raz po raz cofa się w przeszłości, pokazując początek końca świata, długo nie wyjaśnia wszystkiego. Skutecznie buduje w ten sposób atmosferę zagrożenia. Bawi się trochę z widzem, z jego przyzwyczajeniami i gatunkowymi konwencjami. Razi co prawda monotonia samej opowieści i przeciętne miejscami aktorstwo, ale i tak seans zapada w pamięć. Bo Hidden to nieco inne spojrzenie na życie po apokalipsie. Stawiające nowe, ciekawe pytania.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz atmosferę tajemnicy
– Cenisz kino postapokaliptyczne
– Twistami fabularnymi też nie gardzisz

Odpuść sobie, jeśli:
– Monotonny początek filmu łatwo cię odstrasza
– Wierzysz w talent aktorski Alexandra Skarsgarda

Michał Zacharzewski

Hidden, 2015, reż. Matt Duffer, Ross Duffer, wyst. Alexander Skarsgard, Andrea Riseborough, Emily Alyn Lind, Heather Doerksen

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Hidden

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s