Wśród nocnej ciszy

Pod tym świątecznym, radosnym tytułem skrywa się mroczny kryminał w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego – zdecydowanie jedna z najlepszych polskich produkcji tego gatunku. Fani odnajdą tu klimat, który znają z książek Marka Krajewskiego albo Caleba Carra. Docenią zarówno zagadkę, jak i zwroty akcji czy świetne prowadzenie aktorów. A przecież trzeba jeszcze pochwalić kostiumy i scenografię. Opowieść toczy się bowiem w latach dwudziestych ubiegłego wieku na Pomorzu.

Zbliżają się święta, czas przecież wesoły, a jednak ktoś zabija małych chłopców. Strzela im w głowę, a następnie przy zwłokach zostawia charakterystyczną, dziecięcą zabawkę z obrazkiem przedstawiającym kotka. Atmosfera w mieście robi się nieprzyjemna. Ludzie domagają się głowy mordercy, zaczynają bać się wychodzić z domu. Prowadzący śledztwo komisarz Teofil Herman obiecuje opinii publicznej, że do Wigilii znajdzie winnego. Tymczasem syn, którego samotnie wychowuje, ma inne plany. Chłopak ma dość ideowego ojca i chce go ukarać…

Podstawą scenariusza Wśród nocnej ciszy jest czechosłowacki kryminał Śledztwo prowadzi radca Heuman. Kryminał dobry i ceniony przez krytyków, przedstawiający wizję świata wręcz skażonego złem. Chmielewski tekst zmienił. Dokonał niezbędnych w kinie skrótów i usunął niepotrzebne wątki, całość zaś dostosował do polsko-niemieckich realiów. Strzałem w dziesiątkę okazało się wprowadzenie jakże ożywczych niejednoznaczności oraz zmiana zakończenia. Film tylko na tym zyskał. Dramaturgia rzadko spotykana w polskim kinie, skuteczne wykorzystanie przestrzeni pozakadrowej wraz z umiejętnym manipulowaniem widzem to dowód wielkich umiejętności twórcy Nie lubię poniedziałków.

W przypadku tego filmu trzeba również docenić mnogość wątków pobocznych. Niektóre z tych drobnych epizodów budują klimat historii, inne dopowiadają drobne szczegóły albo pokazują rzeczywistość sprzed blisko wieku. Podsuwają nowe tematy do rozmowy. Trzeba mieć nadzieję, że Wśród nocnej ciszy doczeka się uznania, na jakie zasługuje. Na razie wciąż jest to film, o którym zbyt wielu widzów nawet nie słyszało. Jednocześnie to klasyk, który potwierdza, że polskie kino gatunkowe miało swoich mistrzów. Może warto do ich sukcesów nawiązać?

Wojciech Kąkol

Wśród nocnej ciszy, 1978, reż. Tadeusz Chmielewski, wyst. Tomasz Zaliwski, Piotr Łysak, Teresa Lipowska, Jerzy Bończak, Halina Kowalska, Henryk Bista, Wiesław Drzewicz

Ocena: 9/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.