Polskie miłości…

Różnie się w tym życiu układa. Czasami mężczyzna poznaje kobietę, zakochuje się w niej ze wzajemnością, biorą ślub i mają dzieci. Żyją razem zgodnie i szczęśliwi, a jeśli mają jakieś problemy, to raczej drobne. Kiedy indziej jednak nie mogą się dogadać. Mają problemy z bliskimi, z sąsiadami, ze zdrowiem. Albo historia wyczynia im parszywe psikusy. Zbiór felietonów Andrzeja Mularczyka Polskie miłości… zawiera wiele takich ponurych historii. A każda z nich to gotowy scenariusz na film.

Opowiem o jednej z nich. Mężczyzny, który poznał przepiękną kobietę i się w niej zakochał. Jasne, że ze wzajemnością. Nawet ślub wzięli! Później jednak wybuchła druga wojna światowa i facet trafił do obozu koncentracyjnego. Wiedział, że musi przeżyć. Musi wrócić do ukochanej. Robił wszystko, by znów ją zobaczyć. W końcu udało mu się uciec, przejść pół kraju, wrócić do domu. Długo z żoną nie pobył. Już następnego dnia zwinęła go policja. I znów wrócił do obozu, znów dzięki olbrzymiej determinacji wydostał się z niego i znów dotarł do rodzinnego miasta. I znów wpadł w sidła policji, zanim poczuł, że naprawdę jest w domu. Teraz, wiele lat po wojnie, wciąż szuka zaginionej ukochanej. I nie wierzy w to, co mówią niektórzy. Że ona go zdradziła. Że to ona wydawała go policji.

Równie dramatycznych opowieści jest w Polskich miłościach… więcej. Niektóre opowiadają o sile uczuć. Inne o ich trwałości. Są też takie, które dla odmiany skupiają się na braku miłości albo niespełnieniu. Poświęceniu. Wierze w to, że może być inaczej. Nie wszystkie toczą się podczas wojny. Niektóre rozgrywają się już później, w PRL-u, gdzie życie płynęło niewątpliwie spokojniej, ale wciąż nie było normalne. Podczas gdy jedni cieszyli się szczęściem, inni nie mogli na nie liczyć. Nie poddawali się jednak. Nawet po latach.

Andrzej Mularczyk zasłynął scenariuszami do takich filmów jak Sami swoi czy serialu Dom. Przez lata pracował też jako dziennikarz. Większość felietonów zebranych w Polskich miłościach… napisał pół wieku temu. To czuć. Język jest nieco inny, sposób narracji też niedzisiejszy, niektórzy powiedzą, że brakuje tempa. A jednak te historie są niezwykłe. Niewiarygodne, choć przecież z życia wzięte. Życie stanowi bowiem kopalnię pomysłów dla wszelkiej maści twórców, o czym świadczą ostatnie sukcesy takich filmów jak Bogowie, Sztuka kochania czy Najlepszy.

Joel

Polskie miłości…, Andrzej Mularczyk, wydawnictwo Muza

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.