The Square

Nasączony znaczeniami, ironiczny, a zarazem niebanalny film The Square Rubena Östlunda został w tym roku nagrodzony Złotą Palmą na festiwalu w Cannes. Warto zmierzyć się z tym dziełem, chociażby po to, by się przekonać, w jaką stronę zmierza współczesna sztuka. Otóż zmierza donikąd. W galeriach coraz częściej pojawiają się dzieła, na widok których człowiek wybucha śmiechem. Tylko nieliczne rzeczywiście niosą treści zrozumiałe dla przeciętnego zjadacza chleba. The Square niewątpliwie się do nich zalicza.

Czy kobieca torebka ustawiona pod ścianą nabrałaby znaczeń, gdyby ściana należała do galerii? Czy neseser bądź raportówka w zależności od miejsca mogą urosnąć do ranki dzieła sztuki? Takie właśnie pytanie stawia dyrektor muzeum sztuki nowoczesnej przeprowadzającej z nim wywiad dziennikarce, próbując objaśnić całkowicie niejasny tekst umieszczony w programie jednej z wystaw. To początek ich znajomości, która zakończy się upojną nocą. W międzyczasie jednak Christian straci portfel i komórkę, po czym podejmie abstrakcyjną i niezbyt przemyślaną próbę odzyskania go. Podobnie jak bohater Turysty, poprzedniego filmu Östlunda, wykaże się instynktownym i całkowicie zrozumiałym tchórzostwem, które pośrednio doprowadzi do wybuchu skandalu.

The Square to z pewnością obraz poświęcony sztuce nowoczesnej – zbyt dużo jest jej w filmie, by miała stanowić jedynie tło. Jednak dla reżysera znacznie ważniejsza jest kondycja współczesnego społeczeństwa, tarcia pomiędzy poszczególnymi warstwami, mieszczańskie pragnienia i paradoksalne przyzwyczajenia, korporacyjne zwyczaje. Sztuka z The Square prowokuje do porzucenia konwenansów, do odsunięcia na bok tolerancji i wybuchnięcia śmiechem. Do wykrzyknięcia „dosyć”. Jednak długo nikt nie ma odwagi tego zrobić. Wyszliśmy już z czasów dżungli. Nie rozumiemy jej, a wręcz się jej boimy, co boleśnie uświadamia jedna z najważniejszych scen filmu.

Film Östlunda nie jest na szczęście przeintelektualizowanym snujem, w którym kompletnie nic się nie dzieje. Prócz wielu akcentów komediowych oferuje też romans, thriller, a nawet rasowy kryminał. Świetnie dobrani aktorzy sprawdzają się w swoich rolach, w pamięć zapada muzyka, a zdjęcia są znakomite. W tle, gdzieś na drugim planie, można się doszukać mnóstwa nawiązać do znanych i nieznanych współczesnych artystów, od Bobby’ego McFerrina po Pierre’a Brassau. W efekcie po wyjściu z kina można jeszcze długo dyskutować o tym filmie. Czyż to nie piękne?

Michał Zacharzewski

The Square, Dania-Francja-Szwecja-Niemcy 2017, reż. Ruben Östlund, wyst. Claes Bang, Elizabeth Moss, Dominic West, Terry Notary

Ocena: 9/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s