Auta 3

Pixar nie kręci filmów czysto rozrywkowych. Zawsze stara się poruszać w swoich opowieściach ważne życiowe tematy, dawać dorosłym pretekst do niebanalnej rozmowy z dziećmi. Nie inaczej jest i tym razem. Auta 3 to obraz o… starości. O tym, że w pewnym momencie trzeba ustąpić miejsca młodszym, zamknąć pewien rozdział życia i rozpocząć kolejny. W efekcie niektórych starszych widzów film może przygnębić, dzieci zaś mogą nabrać przekonania, że są lepsze, mądrzejsze i fajniejsze od zgredów. Niektórzy starzy może się jeszcze przydadzą, ale starzy to na basen. Potopić!

Po klasycznej historii „od zera do bohatera” z części pierwszej oraz sensacyjnej fabule z „dwójki” Auta 3 stanowią powrót do korzeni. Czyli po prostu na tor. W Stanach Zjednoczonych Zygzak McQueen jest bowiem legendą. Idolem mas. Pewnym faworytem do miana najszybszego wozu w historii. Nieoczekiwanie jednak znajduje pogromcę w osobie młodego, bezczelnego samochodu. Wkrótce podobnych „dzieciaków” pojawia się na torze więcej. Wszystkie łączy brak szacunku dla starszych, ultranowoczesne metody treningowe oraz imponujące prędkości rozwijane na trasie. To dlatego McQueen kończy sezon na bardzo przeciętnej pozycji. Czy w kolejnym zdoła się podnieść? Czy jego coraz starsi przyjaciele zdołają pomóc mu wrócić na szczyt?

Opowieść jest poruszająca, choć bez wątpienia wozy mają ograniczoną mimikę i nie poruszają tak, jak poruszaliby w podobnej historii ludzie czy zwierzęta. Być może właśnie z tego powodu Auta 3 ogląda się bez większych emocji. Widz – zwłaszcza dorosły – doskonale wie, jak się ta historia skończy. Nie dostrzeże na ekranie swojego odbicia. Zygzak jest bowiem celebrytą, lekko pyszałkowatym kolesiem, który wciąż ma problemy z dostrzeżeniem „ludzi” wokół siebie. Choć wie już sporo o przyjaźni, ciągle widzi głównie koniec swojego nosa (czy też może maski). Z takim bohaterem najszybciej zidentyfikują się dzieciaki. Nie zauważą jego wad, a jedynie opływową linię oraz sportowy talent.

Trudno nie docenić doskonałej pracy animatorów. W wielu scenach Auta 3 wyglądają jak film fabularny! Owszem, auta wyglądają nierealistycznie, w końcu mają buzie, ale wszelkiej maści plenery to absolutne mistrzostwo świata. Na wyrazy uznania zasługują też twórcy dubbingu. Sprawdza się nawet Marian Opania, który musiał zastąpić zmarłego Witolda Pyrkosza w roli Złomka. Innymi słowy Auta 3 to udana, efektowna produkcja, która usiłuje przekazać widzom parę życiowych mądrości. Szkoda tylko, że brakuje jej duszy.

Michał Zacharzewski

Auta 3, Cars 3, reż. Brian Fee

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Auta 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s