Wolność

Cuba Gooding Jr. zapowiadał się na bardzo dobrego aktora. W 1997 roku dostał Oscara za rolę drugoplanową w komediodramacie Jerry Maguire i wydawało się, że świat kina stanie przed nim otworem. Niestety, po drodze pogubił się i prócz kilku niezłych filmów – takich jak Selma – zaliczył całą masę klasycznego szrotu. Wyprodukowana przez niego Wolność należy do takich właśnie produkcji. Zamiary były szczytne, wyszło coś, co ogląda się bez przyjemności.

Na pierwszy rzut oka to kolejny dramat poświęcony mrocznej części amerykańskiej historii. Kiedy na zachodzie kraju kowboje wypasali wielkie stada, walczyli z Indianami, pojedynkowali się oraz szukali złota, na wschodzie życie kręciło się wokół niewolnictwa. Główny wątek Wolności rozpoczyna się w 1856 roku, jeszcze przed wybuchem wojny secesyjnej. Samuel Woodward (Cuba Gooding Jr.) razem z rodziną uciekają z plantacji sadysty Monroe’a i korzystając z pomocy tak zwanej Podziemnej Kolei próbują przedostać się z Virginii do Kanady. Mogą liczyć na pomoc abolicjonistów oraz kwakrów, lecz muszą się spieszyć – ich tropem podąża kilku dobrze opłacanych łowców. Drugi, równoległy wątek, to opowieść o Johnie Newtonie, autorze sławnej pieśni „Amazing Grace”. Akcja tej części filmu toczy się na okręcie przewożącym niewolników, wśród których znajduje się pradziadek Woodwarda.

I pewnie z powodu tej pieśni Wolność przypomina chwilami musical. Bohaterowie kilkukrotnie odśpiewują pompatyczne utwory, w tym „Swing Low, Sweet Chariot,” „Sometimes I Feel Like a Motherless Child” czy „Hard Times”. Nieprzypadkowo też drugoplanowe role grają doświadczeni czarnoskórzy wokaliści, głównie barytony. Efekt z jednej strony jest ciekawy, z drugiej kompletnie nie pasuje do filmu. Zabrakło decyzji, by iść w stronę musicalu czy chociażby wprowadzić elementy taneczne. Bez tego melancholijne kompozycje wydają się wciśnięte nieco na siłę w obraz, który w zamyśle miał być realistycznym dramatem.

Film pozwala poznać zasady funkcjonowania Podziemnej Kolei, systemu służącego do przerzucania zbiegłych niewolników do Kanady, gdzie mogli cieszyć się wolnością. Przewodnicy, kryjówki, noclegownie, sprytne schowki w pociągach kolejowych zdawały z reguły egzamin i pomogły tysiącom ludzi. W warstwie historycznej Wolność zdaje egzamin. Jednak zbyt mocno przypomina niedzielną opowieść edukacyjną dla całej rodziny, by można ją było docenić. Nawet Cuba Gooding Jr. nie ma tu wiele do zagrania. Po prostu jest…

Wojciech Kąkol

Wolność, Freedom, reż. Peter Cousens, wyst. Cuba Gooding Jr., William Sadler, Sharon Leal, David Rasche

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s