Wywiad ze słońcem narodu

zdalaO filmie Wywiad ze słońcem narodu zrobiło się głośno ze względów politycznych. Korea Północna wielokrotnie zaprotestowała przeciwko jego produkcji. Tuż przed premierą tamtejsi hakerzy zaatakowali serwery firmy Sony i zaczęli ją szantażować. W efekcie obraz trafił do kin z kilkumiesięcznym opóźnieniem i w niewielkiej liczbie kopii. Wcale się nie dziwię. I to z dwóch powodów.

Po pierwsze, film rzeczywiście robi sobie jaja z Korei i jej lidera Kim Dżong Una. Opowiada bowiem historię Davida, gospodarza popularnego, choć prostackiego talk-show, oraz jego producenta Aarona. Oboje przez lata zajmują się takimi tematami jak kształt organów płciowych gwiazd, ich problemy z łysieniem, zdrady czy zmiany orientacji płciowej. To u nich Eminem przyznaje, że jest gejem, a Rob Lowe ściąga perukę. Kiedy panowie dowiadują się, że Kim jest ich fanem, postanawiają przeprowadzić z nim wywiad. Na miejscu, w Korei Północnej. A CIA namawia ich, by wykorzystali okazję i sprzątnęli dyktatora.

Rzadko kiedy twórcy filmów tak otwarcie robią sobie jaja z politycznych przywódców. Jeśli kręcą film o prezydencie Stanów Zjednoczonych, tworzą sobie Jamesa Marshalla czy innego Benjamina Ashera. Nawet Putina rzadko kiedy stawiają na czele rosyjskiej delegacji. Po prostu nie chcą się narażać. Tu poszli na całość. Ośmieszyli dyktatora tak, jak niegdyś ośmieszali Osamę bin Ladena czy Saddama Husseina. To mogło się w Korei nie spodobać i doprowadzić do zaognienia stosunków między oboma krajami. Z tej perspektywy decyzja o wstrzymaniu dystrybucji wydaje się sensowna.

Jest jednak i drugi powód, który mógł za nią stać. To marna jakość Wywiadu ze słońcem narodu. Film – jak większość komedii sygnowanych nazwiskami Rogena bądź Franco – bazuje na humorze wulgarnym i kloacznym. Przedstawia idiotów w debilnych sytuacjach, nabija się z wsadzania sobie przedmiotów do tyłka, serwuje też doskonale znane dowcipy o sikaniu i robieniu kupy. Recenzent Variety napisał nawet, że film jest tak zabawny jak niedobory żywnościowe w Korei. Seth Rogen gra tą samą rolę co zawsze, w sztampę wchodzi również James Franco, który ostatnio gustuje w rolach pyskatych idiotów (patrz Dlaczego on?). Nic dziwnego, że Amerykanie odpuścili sobie ten film. Nie jest warty zainteresowania.

Wojciech Kąkol

Wywiad ze słońcem narodu, The Interview, reż. Evan Goldberg, Seth Rogen, wyst. Seth Rogen, James Franco, Lizzy Caplan, Randall Park, Diana Bang, Joseph Gordon-Levitt

Ocena: 4,5/10

Polub nas na Facebooku!

5 uwag do wpisu “Wywiad ze słońcem narodu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.