Son of a Gun

zdalaMinęły czasy, kiedy każdy kolejny film Ewana McGregora trafiał u nas na wielki ekran. Nie oznacza to jednak, iż jego gwiazda przestała błyszczeć. Nawet w Son of a Gun Szkot daje pokaz niezłej gry aktorskiej. Kreuje postać Brednana, zawodowego złodzieja odsiadującego karę wieloletniego więzienia w jednej z australijskich placówek o zaostrzonym rygorze. Pewnego dnia na bloku pojawia się nowy skazaniec – młody chłopak o ksywce JR.

Wadą Son of a Gun jest to, że zbyt często korzysta z ogranych schematów. W jaki sposób JR zwraca na siebie uwagę Brendana? Podpowiada mu w partii szachów, bo jak chyba każdy młody przestępca, jest prawdziwym mistrzem tej gry! Wkrótce później wpada jednak w oko szajce więziennych pederastów i zaczyna bać się o swoje życie. Brendan oferuje mu ochronę w zamian za pomoc po wyjściu na wolność. Transakcja zostaje przyklepana i pół roku później JR, już jako wolny człowiek, w efektowny sposób odbija swojego mentora z więzienia. Razem planują skok…

Klimatem Son of a Gun przypomina brudne dramaty kryminalne z lat siedemdziesiątych. Wszechobecny piach, sypiące się, zapyziałe budynki rozrzucone po farmach, prości ludzie o kiepskich fryzurach, gangsterzy, którzy nie szanują nawet swoich własnych zasad, dodają opowieści realizmu. Im dalej w las, tym więcej kliszy – pojawia się seksowna rosyjska prostytutka zakochana w jednym z bohaterów, przydługa sekwencja przygotowywania kolejnego skoku, a także sama operacja, która oczywiście nie do końca wychodzi. Sporo tu scen pokazujących życie gangsterów, ich rozmowy o niczym czy niekończące się kłótnie w pewnym momencie nużą. Tyle że to dramat, a nie kino akcji, więc tego typu obrazy są potrzebne.

Bronią się aktorzy. Ewan McGregor jest przekonywujący w roli gangstera, Brenton Thwaites pomimo młodego wieku tworzy dojrzałą kreację, a Alicia Vikander jak zwykle nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Uwagę zwraca też pochodzący z Bielska-Białej Jacek Koman w jednej z drugoplanowych ról. Mimo ich wysiłku Son of a Gun pozostaje przeciętnym filmem gangsterskim, który niewiele wnosi do historii kina. Być może właśnie dlatego póki co ominął Polskę? Furory pewnie by nie zrobił…

Wojciech Kąkol

Son of a Gun, reż. Julius Avery, wyst. Ewan McGregor, Brenton Thwaites, Alicia Vikander, Jacek Koman, Matt Nable

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

 

4 uwagi do wpisu “Son of a Gun

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.