
Martwe zło: Ogień to propozycja dla tych widzów, którzy uważają, że Martwe zło to przede wszystkim krwawe jatki. Osoby kojarzące tę serię z czarnym humorem będą nieco rozczarowane. To niezły horror, ale nie do końca udany sukcesor oryginalnego cyklu.
Will po kłótni z żoną wsiada w samochód i rusza przed siebie. Kiedy drogę zastępuje mu opanowana przez demona kobieta, dochodzi do wypadku. Mężczyzna ginie. Wkrótce na jego pogrzebie spotyka się cała rodzina. Pojawia się owa żona, Alice, rodzice i brat zmarłego, Joseph, i jego dziewczyna, a nawet zmagająca się z demencją babcia. Wkrótce będą zmuszeni do walki z deadities, demonami, które zaatakują ich we własnym domu. Stąd te krwawe jatki.
Ważny dla oryginalnej serii wątek Necronomiconu pojawia się tutaj, ale sprawia wrażenie doklejonego. Liczy się to, że bohaterowie w pewnym momencie zaczynają się zabijać. Zrzucają się ze schodów, odcinają sobie nawzajem członki, przestrzeliwują ciała, a mimo to nie przestają walczyć. Krew leje się obficie, a fachowcy od efektów specjalnych mają okazję się wykazać. Gdzieś w tle pojawiają się wątki dotyczące rodzinnej traumy i żałoby, ale szybko znikają reżyserowi z radarów. Nie są najwidoczniej ważne.
Trudno odmówić filmowi Martwe zło: Ogień klimatu i kreatywności w pokazywaniu okaleczeń. Brakuje mu jednak klimatu oryginalnego Martwego zła i ciekawszych postaci, bardziej oryginalnej fabuły. Jeśli zostanie zapamiętany, to wyłącznie za sprawą rzeźni, jaką serwuje widzom francuski reżyser Sébastien Vanícek. To chyba ciut za mało, by uznać go za przyszłego klasyka.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz gore
– Kochasz tę serię
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na dużą dawkę humoru
– Nie cierpisz przemocy
Michał Zacharzewski
Martwe zło: Ogień, Evil Dead: Burn, 2026, reż. Sébastien Vanícek, wyst. Luciane Buchanan, Hunter Doohan, Souheila Yacoub, Tandi Wright, Erroll Shand, Tapiwa Soropa, Maude Davey, George Pullar, Greta van den Brink, Victory Ndukwe, Keanu Karim, Lara MacGregor, Shyamal Singh, Coco White
Ocena: 6/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.