
La Dispute nazwę mają francuską. Zaczerpnęli ją z osiemnastowiecznej eksperymentalnej jednoaktówki Dysputa autorstwa Pierre’a de Marivaux. Sam zespół jest jednak amerykański, powstał w 2004 roku w Grand Rapids w stanie Michigan. Debiutancką płytę Somewhere at the Bottom of the River Between Vega and Altair wydał w 2008 roku, łącząc post-hardcore, screamo i rock progresywny w jedną szaloną mieszankę.
Uwagę zwraca zwłaszcza niezwykle histeryczny wokal. Jordan Dreyer śpiewa, wrzeszczy, pokrzykuje w sposób wyraźnie zaangażowany i pełen emocji. Świetnie to pokazuje otwierający płytę Such Small Hands, który przeżywa obecnie swoją drugą młodość dzięki nagraniom na TikToku. Utwór trwa zaledwie półtorej minuty i napięcie narasta w nim aż do finału. Said the King to the River od początku ma szybkie tempo i głośne gitary, a refren jest wręcz szalony. Ciut spokojniejszy New Storms for Older Lovers opowiada o powrocie do dawnych sporów, zaś czysto hardcore’owe Damaged Goods o emocjonalnych wadach.
Dynamiczny Bury Your Flame poświęcone jest zakończeniu relacji, pogrzebaniu płonącego w niej płomienia. Fall Back Never Get Up Again rozpoczyna się od spokojnej przemowy, która prowadzi do oczywistej rozpaczy, chyba najważniejszego nastroju na płycie. Andria to opowieść o rozstaniu, co uzasadnia emocje, a najbardziej rozbudowany na płycie, trwający kilkanaście minut The Last Lost Continent zaskakuje częstymi zmianami stylu
Somewhere at the Bottom of the River Between Vega and Altair to niezwykle intensywny album, łączący łączy post-hardcore’ową energię z poetyckimi, bardzo osobistymi szlochami. Płyta opowiada o miłości, stracie, rozpadzie relacji i poczucia winy, a największą robotę robi tu wokal. Całość wymaga skupienia, bo nie ma tu oczywistych bagerów i wielkich hitów. To spójna, emocjonalna całość, która na długo zostaje w pamięci.
Joel
La Dispute, Somewhere at the Bottom of the River Between Vega and Altair
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.