Pogromcy duchów 2

W świecie kina to historia stara jak świat. Powstaje film. Odnosi sukces. Zapada decyzja o powstaniu kontynuacji. Twórcy oryginału nie mają nowych, świeżych pomysłów lub mają zbyt mało czasu na stworzenie ciekawej historii, a mimo to biorą się do roboty. W efekcie powstaje film. Może nawet dobry, ale słabszy od części pierwszej…

I tak właśnie wygląda sprawa Pogromców duchów 2. Film powstał mimo oporów ze strony obsady i niewielkiej ilości czasu, jaką chronicznie przepracowani Aykroyd i Ramis mogli poświęcić na scenariusz. Okres fizycznej produkcji skrócono z trzynastu do czterech miesięcy, ostatnie dokrętki kręcono na dwa w obłędnym tempie na miesiące przed premierą. Złagodzono czarny humor, pozbyto się cynizmu z dialogów, rozbudowano akcenty typowe dla kina familijnego. Efekt lekko rozczarował, choć to wciąż dobry film.

Pięć lat po wydarzeniach z części pierwszej bohaterowie bronią się przed pozwem ze strony władz miasta, domagających się odszkodowania za sprokurowane zniszczenia. Nie mogą też już prowadzić dawnej działalności, skutkiem czego Ray (Dan Aykroyd) pracuje w księgarni okultystycznej, Egon (Harold Ramis) w laboratorium chemicznym, zaś Peter (Bill Murray) w telewizji. Dana (Sigourney Weaver) rozstała się z nim i znalazła sobie posadę w muzeum. I to właśnie ona ponownie skrzykuje chłopaków. Jakaś zła moc porywa wózek z jej dzieckiem i spycha w stronę ruchliwej ulicy, zaś jeden z obrazów w jej pracy ożywa…

Siłą Pogromców duchów 2 ponownie są aktorzy. Murray jest w doskonałej formie i śmieszy nawet wtedy, kiedy nie mówi nic zabawnego. Doskonale sprawdzają się też Aykroyd i Ramis, będący wówczas u szczytu swojej popularności. Cała trójka doskonale czuje się w swoich rolach i wie, kogo gra i w jaki sposób. Choć nie da się ukryć, że nie wszystkie pomysły są trafione. Peter był egocentrykiem, dużym dzieckiem skupionym tylko na sobie, teraz jednak od tego odszedł… i to nie wszystkim się spodoba.

Film niewątpliwie ma lepsze efekty specjalne (pięć lat robi swoje), bardziej miarowe tempo, lepiej eksponuje niektóre postacie. W inteligentny sposób rozwija też przedstawiony świat i dopowiada szczegóły, których w pierwszej części brakowało. Dlatego też okazuje się filmem dobrym. Pogromcy duchów 2 to udany powrót do pracy kilku zwariowanych gości, którzy jako pierwsi udowodnili, że siły nadprzyrodzone i Nowy Jork nie idą w parze…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz część pierwszą
– Masz ochotę na komedię retro

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na oszałamiające efekty specjalne
– Spodziewasz się horroru

Michał Zacharzewski

Pogromcy duchów 2, Ghostbusters II, 1989, reż. Ivan Reitman, wyst. Dan Aykroyd, Bill Murray, Sigourney Weaver, Harold Ramis, Rick Moranis, Ernie Hudson, Annie Potts, Peter MacNicol, Harris Yulin, David Margulies, Wilhelm von Homburg, Kurt Fuller, George P. Wilbur, Bobby Brown, Mark Schneider, Christopher Neame, Cheech Marin, Janet Margolin, Max von Sydow, Ivan Reitman, Mary Ellen Trainor, Jason Reitman, Brian Doyle-Murray, Philip Baker Hall, Kevin Dunn

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.