Krwawy ślad

Jakaś dziwna moda zapanowała wśród twórców telewizyjnych dokumentów poświęconych niedużym niemieckim obozom koncentracyjnym, takim jak Soldau (Działdowo) czy Pomiechówek. Przypomina ona licytację – przerzucanie się, który z nich był najgorszy, gorszy nawet od Oświęcimia. Nie sądzę, by argumenty wykorzystane w takiej dyskusji były w jakikolwiek sposób miarodajne. Wątpię też, by takie spory miały jakikolwiek sens. Dobrze, że autorzy Krwawego śladu znacznie więcej miejsca poświęcają faktom i wspomnieniom.

Pomiechówek to gmina położona w województwie mazowieckim nad rzeką Wkrą. Dziś słynie ze spływów kajakowych – niewielu odwiedzających tę wieś turystów wie, że na początku XIX wieku powstał tu jeden z fortów okalających twierdzę Modlin. Otoczona murem, ceglana konstrukcja z olbrzymimi lochami w czasie drugiej wojny światowej pełniła rolę więzienia, a potem obozu koncentracyjnego i miejsca pochówku tysięcy Polaków i Żydów. Mężczyzn, kobiet i dzieci zamordowanych bestialsko przez niemieckich oprawców… bądź własnych sąsiadów.

Do pracy w obozie rekrutowano volksdeutschów z okolicy. Niby Niemców, a tak naprawdę ludzi o polskich imionach i nazwiskach, mówiących płynną polszczyzną. We wspomnieniach więźniów, którzy przeżyli Pomiechówek, właśnie oni byli najgorsi. Sąsiedzi, znajomi ze szkoły, ludzie widywani w kościele czy na ulicy swym bestialstwem przerastali żołnierzy z głębi Rzeszy. Mordowanie dawnych kolegów uważali za przyjemną pracę…

Szacuje się, że w Pomiechówku zginęło kilkanaście tysięcy ludzi z okolicznych miast i wsi, także działaczy Państwa Podziemnego przywożonych tu na przesłuchania. Wielu zabiły szerzące się choroby, a także głód i pragnienie. Także chłód: w Pomiechówku nie było łóżek, setki więźniów poddawano torturom – bito do nieprzytomności, wieszano za nogi pod sufitem i spuszczano na nich agresywne, wygłodzone psy.

W dokumencie Krwawy ślad przysłuchujemy się wspomnieniom byłych więźniów bądź ich rodzin, zaglądamy do starych kronik filmowych, przeglądamy archiwalne zdjęcia i dokumenty. Autorzy filmu zapraszają nas też na spacer po forcie – od czasów powojennych ekshumacji niewiele się tam działo. Takie filmy mają szansę zmienić stan rzeczy, przypomnieć ludziom, że Fort III Pomiechówek istniał. Bo tego nie wiedzą nawet młodzi miejscowi…

Zobacz, jeśli:
– Interesujesz się dokumentami historycznymi
– Ciekawi cię tematyka obozowa
– Ktoś z twoich przodków był w obozie w Pomiechówku

Odpuść sobie, jeśli:
– Masz już dość wojennych historii

Michał Zacharzewski

Krwawy ślad, 2019, reż. Krzysztof Zwoliński, Ewa Żmigrodzka

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.