Długi weekend (1978)

Australia jest kontynentem, który chce cię zabić. Przyjeżdżasz tam w dobrej wierze, by pozachwycać się przyrodą, pogłaskać te ich słodkie miśki, poskakać z kangurami. Nieoczekiwanie natykasz się na najbardziej jadowite węże i pająki, krokodyle, rekiny, meduzy i skorpiony. Tu nawet koale chcą cię ukatrupić i zeżreć, o czym dowcipni miejscowi przestrzegają każdego turystę.

Z początkiem lat siedemdziesiątych narodził się w Australii gatunek filmowy nazywany ozploitation. W założeniu przedstawiał ów kontynent jako miejsce piekielnie niebezpieczne, pełne zboczeńców, oszołomów, seryjnych morderców i zwierząt, które nie znają litości. Długi weekend z 1978 roku należy do czołowych przedstawicieli tego gatunku. To pomysłowy thriller, w którym przyroda wypowiada wojnę pewnej parze. A raczej mści się. Całkowicie zasłużenie.

Peter i Marcia są młodym małżeństwem. Mieszkają w dużym mieście, mają psa i niezbyt dobrze się dogadują. Mimo to postanawiają spędzić razem Długi weekend. W namiocie na dzikiej plaży, z dala od innych ludzi, blisko natury. Już po drodze na miejsce przejeżdżają kangura i przypadkowo podpalają trawę. Później jeszcze raz po raz swoją beztroską czy wręcz bezmyślnym okrucieństwem narażają się przyrodzie. A ta nie pozostaje im dłużna.

Przesłanie ekologiczne filmu jest wyraźne. Jednak reżyser Colin Eggleston miesza horror z kameralnym dramatem opowiadającym o związkach międzyludzkich. Pokazuje młodych ludzi, którzy się nie dogadują, którzy na początku swojej życiowej drogi myślą już o rozwodzie. Są samolubni, skupieni na sobie, nie potrafią się dogadać. W 1978 roku uważano to za niezwykle celny obraz pokolenia, które wychowywały dzieci-kwiaty.

Spragnionych mocnych wrażeń ostrzegam, że Długi weekend to horror minimalistyczny, stroniący od scen krwawych i okrutnych. Preferujący budowanie klimatu w miejsce bezpretensjonalnej jatki. A tym, którzy nie bez słuszności stwierdzą, że film nieco się zestarzał, proponuję nowszą jego wersję, pochodzącą z 2008 roku.

Zobacz, jeśli:
– Jesteś team przyroda
– Wybierasz się do Australii

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz węży, pająków, morświnów
– A koala to niech się wypcha

Michał Zacharzewski

Długi weekend, Long Weekend, 1978, reż. Colin Eggleston, wyst. John Hargreaves, Briony Behets, Mike McEwen, Roy Day, Michael Aitkens, Sue Kiss von Soly

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.