Skazany na śmierć S04 (serial)

Pierwszy sezon – znakomity. Drugi – moim zdaniem udany. Trzeci rozczarował, ale powstawał w bardzo trudnych warunkach. Trwał strajk scenarzystów i chwilami nie było komu pracować nad tekstem. Jaki wypada czwarty sezon Skazanego na śmierć, nakręcony już po jego zakończeniu? Czy twórcom udało się odzyskać formę, w ciekawy sposób opowiedzieć o dalszych losach bohaterów i wreszcie zamknąć naciągany wątek Firmy?

Moim zdaniem nie, ale… po kolei. Po opuszczeniu panamskiego więzienia bohaterowie wracają do Stanów Zjednoczonych. Tam kontaktuje się z nimi agent DSH, Donald Self (Michael RapaportLittle Boy), który za zgodą przełożonych tworzy nieformalną grupę mającą doprowadzić do ujawnienia spisku. Pomóc ma w tym urządzenie nazywane Scyllą, rodzaj przenośnego dysku zawierającego wszystkie największe tajemnice Firmy. Wystarczy go zwinąć, przekazać władzom i po sprawie. Przynajmniej teoretycznie.

Z propozycji Selfa korzystają Scofield i Burrows, a także Sara Tancredi (która cudownie ożyła i nie jest to jedyne zmartwychwstanie, jakie czeka widzów w czwartym sezonie). Dołączają do nich Bellick, Sucre i Mahone, a także spec od nowych technologii, Feng (Ron Yuan). Tymczasem T-Bag chce zemścić się na Michaelu, a przy okazji ustalić, co Whistler ukrył w swojej książeczce. Pomaga mu w tym Gretchen. Szybko okazuje się, że Scylla została podzielona na sześć części, co oznacza sześć różnych operacji. Pozornie skomplikowanych, w rzeczywistości dziecinnie prostych do przeprowadzenia.

W sezonie naprawdę sporo się dzieje. Każda z akcji mogłaby stanowić oddzielny materiał na film. Tu wepchnięto je do pojedynczych odcinków, dzięki czemu sprawiają wrażenie banalnych. Bohaterowie okazują się nieoczekiwanie wytrawnymi specjami od włamań i w niemal każdym odcinku cudem tylko uchodzą z życiem. Trudno mówić tu o jakimkolwiek prawdopodobieństwie opisywanych wydarzeń – wszystko wydaje się wyssane z palca. Zresztą sama idea Scylli wydaje się dziwna i naciągana. Mam też wrażenie, że Rapaport okazał się obsadowym pudłem. Jego Self jest gamoniowaty i ciapowaty, kompletnie nie pasuje to twardzieli znanych z poprzednich części.

Boli, że ci twardziele stracili cechy indywidualne. W pierwszym sezonie każdy z nich był inny, teraz wszyscy zlewają się w jedną postać – wysportowanego, inteligentnego gościa, który potrafi się bić, wspominać, strzelać, jest zabawny i wygadany. Stąd cieszę się, że twórcy kończą wszystkie wątki i żegnają się z widzami po dwudziestu dwóch odcinkach wzruszającym „cztery lata później”. Dwa kolejne odcinki tworzą bowiem film fabularny dopowiadający to, co wydarzyło się w międzyczasie.

Skazany na śmierć na pewno zapisał się złotymi zgłoskami w historii telewizyjnych seriali. Sukces pierwszego sezonu był zbyt duży, by dwoma nieudanymi sezonami przekreślić tę serię. Ten czwarty uświadamia jednak, jak trudno jest utrzymać poziom. Może nawet trudniej niż dobrze zacząć?

Zobacz, jeśli:
– Podobały ci się poprzednie sezony
– Ciekaw jesteś, czy Firma padnie

Odpuść sobie, jeśli:
– Trzeci sezon mocno się rozczarował
– Liczysz na powrót do więzienia

Michał Zacharzewski

Skazany na śmierć, Prison Break, 2008, wyst. Dominic Purcell, Wentworth Miller, Michael Rapaport, William Fichtner, Amaury Nolasco, Wade Williams, Robert Knepper, Chris Vance, Danay Garcia, Sarah Wayne Callies, Jodi Lyn O’Keefe, Leon Russom, Ron Yan

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Skazany na śmierć S04 (serial)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.