Czarny Księżyc S01 (serial)

Netflix od pewnego czasu walczy o rząd dusz kobiecych. Chce skusić je komediami romantycznymi, łzawymi romansami i produkcjami pokroju 365 dni, wreszcie serialami kręconymi z myślą o płci pięknej. I właśnie taką produkcją jest włoski Czarny Księżyc, kobiece fantasy pełne czarownic, miłości i paskudnych, zadufanych w sobie mężczyzn.

Włochy, XVII wiek. Starsza akuszerka z pomocą swojej dorastającej wnuczki przyjmuje poród. Jednak dziecko żony miejscowego watażki przychodzi na świat martwe, co może oznaczać jedno – oskarżenie o czary. Kobietom udaje się uciec z zamku i wrócić do domu. Zanim dotrą tam konni, staruszka zdoła jeszcze ukryć pod podłogą tajemniczą księgę oraz wysłać Adę w głąb lasu, gdzie za magiczną, kamienną bramą ukrywa się grupka kobiet obdarzonych mocą.

Gdzieś wśród złych, ścigających ją mężczyzn pojawi się przystojny Pietro, student jednej z rzymskich uczelni. Mocno stąpający po ziemi chłopak oczywiście odrzuci oskarżenia o czary i będzie starał się Adzie pomóc. Jego rodzące się uczucie zostanie więc wystawione na próbę, bo w Czarnym Księżycu – jak w każdym romansie – muszą być rozstania i powroty oraz dylematy rodem z Romeo i Julii. Podobnie jak piękne zdjęcia, malownicze kostiumy czy modne w ostatnich latach kręgi kobiet.

Jestem przekonany, że większość fanów Wiedźmina odrzuci tę produkcję. Będą doszukiwać się błędów logicznych w scenariuszu, wskazywać kolejne naiwności i utrzymywać, że postacie są fatalnie naszkicowane. Trudno im odmówić racji, choć z drugiej strony Czarny Księżyc ma spore szanse, by przemówić do kobiet. Zwłaszcza tych, dla których ów Wiedźmin był zbyt brutalny, a jego świat zbyt męski i zbyt cyniczny.

Kuleje momentami montaż, gra aktorska nie jest najlepsza, ale za to plenery – rozpadające się kamienne zameczki, ubłocone miasta i leśne dukty – mogą się podobać. Efekty specjalne pasują do włoskiej produkcji fantasy, czyli najlepiej nie zwracać na nie uwagi. Niezła jest muzyka, ale to właściwie wszystko, czym Czarny Księżyc próbuje oczarować. Zdecydowanie za mało, by nazwać serial dobrym…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz włoskie krajobrazy
– Kręci cię kobiece fantasy
– Potrafisz docenić miłość i kobiecą solidarność

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz, że to taki drugi Wiedźmin

Michał Zacharzewski

Czarny Księżyc, Luna Nera, 2020, wyst. Nathan Macchioni, Nina Fotaras, Federica Fracassi, Manuela Mandracchia, Astrid Meloni, Paolo Bernardini, Filippo Scotti

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.