Ubongo Extreme

Nazywanie Ubongo Extreme grą planszową stanowi pewną przesadę. I to wcale nie dlatego, że gra nie posiada planszy. Dziś to normalna sprawa, wiele tytułów na czele z kultowym Carcassonne planszy nie posiada, podobnie jak opisywane tutaj Magazynier, Głębia czy Reef. Ubongo Extreme budzi moje wątpliwości dlatego, że jest… całkiem fajną grą logiczną. Układanką, w którą można bawić się samodzielnie i nie potrzeba do tego rywali. Zresztą zasady rywalizacji są mocno naciągane.

Każdy z graczy otrzymuje zestaw tekturowych „klocków” przypominających te z Tetrisa. Mają różne kształty i rozmiary, jednak tworzą komplet. Wszyscy mają zresztą podobny; główną różnicę stanowią kolory. Do tego gracze dostają zestawy kart z zagadkami o dwóch poziomach trudności, łatwiejszym (trzy klocki) i trudniejszym (cztery klocki). No i się zaczyna…

Na każdej karcie narysowano klocki, które należy wykorzystać przy danej zagadce. Trzeba za ich pomocą zapełnić narysowany tuż obok kształt. Klocki oczywiście nie mogą wystawać, no i żadne pole nie może zostać puste. Siłą rzeczy łatwo nie jest, ale też nie strasznie trudno. Czasami udaje się rozwiązać zadanie w dziesięć sekund, kiedy indziej trzeba pomyśleć, popróbować, w efekcie zajmuje to dłużej. Maks dziesięć minut.

Jasne, podobne gry można ściągnąć za darmo na komórkę. W sklepach Apple’a i Google’a jest ich całe mnóstwo. W tych produkcjach również układa się wyznaczone kształty z kilku klocków. Przyznam jednak, że w realu człowiek bawi się lepiej. Nic nie wskakuje automatycznie na miejsce, nie ma systemu podpowiedzi, a każdy klocek można sobie pomacać przed ułożeniem w wybranym miejscu. Inny poziom funu.

Zabawa wciąga, zwłaszcza gdy siądzie się we dwójkę i wspólnie zmierzy z układankami. Współpracując. Rywalizacja polega na tym, że każdy z graczy ma swój zestaw kształtów i robi je oddzielnie. Wygrywa ten, kto zrobi to najszybciej. Ten model rozgrywki mnie nie przekonuje. Równie dobrze można wręczyć graczom dwa zestawy krzyżówek i patrzyć, kto szybciej się z nimi uwinie. Czy dwie krzyżówki to już gra planszowa? Oczywiście że nie jest. Tak samo Ubongo Extreme nie jest grą planszową, co nie oznacza, że jest złym produktem.

Fifi

Ubongo Extreme, Egmont

Polub nas na Facebooku i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.