Wisła w ogniu. Jak bandyci ukradli Wisłę Kraków

Przez ponad dekadę krakowska Wisła była polską drużyną eksportową. Tytuły mistrza Polski zdobywała seryjnie, nieźle radziła sobie na arenie międzynarodowej, a w składzie miała najlepszych piłkarzy biegających po polskich boiskach. Stąd jej upadek był spektakularny. Szymon Jadczak, dziennikarz śledczy związany z TVN-em, nie ma wątpliwości, że klub zabili jego kibice.

I to nie ci zwykli, piknikowi, którymi często się gardzi. Wręcz przeciwnie! Zawiedli ci pozornie najwierniejsi, stawiający się na każdy mecz i głośno dopingujący piłkarzy, tatuujący sobie herb klubu na plecach i gotowi walczyć o jego dobre imię z kibicami drużyn przeciwnych. Wisła w ogniu. Jak bandyci ukradli Wisłę Kraków to reportaż, który pokazuje patologie, do jakich dochodziło w klubie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

Żeby nie było wątpliwości: to nie jest książka o piłce nożnej. Trenerów i piłkarzy pojawia się tu niewielu, taktyk czy ważnych meczów nie ma właściwie w ogóle. Gwiazdami są ślepi właściciele, nieudolni działacze, partacze z policji i prokuratury, urzędnicy miejscy bez wyobraźni, a przede wszystkim członkowie Sharksów ze słynnym Miśkiem na czele. Chłopak zasłynął, kiedy rzucony przez niego nóż wylądował na głowie Dino Baggio. Przez jakiś czas musiał się ukrywać, ostatecznie poniósł za to karę, jednak wrócił silniejszy. Stworzył kibicowski gang, który zaczął rządzić w mieście.

Ktoś może pomyśleć, że kibicowski gang ogranicza się do przygotowywania oprawy na mecze oraz łomotania kibiców drużyny przeciwnej. Sęk w tym, że interesy Sharksów były znacznie bardziej rozbudowane. Handel narkotykami, kradzieże, wymuszenia, pobicia, a nawet porwania dla okupu. Prowadzenie klubów muzycznych, siłowni (w tym na terenie stadionu), nielegalna sprzedaż wyprowadzonych z Wisły biletów. Zastraszanie pracowników klubu i piłkarzy, dyktowanie działaczom, co mają robić, obsadzanie stanowisk swoimi ludźmi. Opłacanie policji, urzędników miejskich i prokuratorów. Wreszcie zabójstwa. Niektóre rzeczy, które w Bad Boyu pokazał Vega, naprawdę się wydarzyły.

Książka Wisła w ogniu. Jak bandyci ukradli Wisłę Kraków świetnie to pokazuje. Jej autor opisuje mechanizmy upadku klubu, bezradność bądź głupotę jego dyrektorów, wreszcie naiwność właściciela, która doprowadziła do powstania olbrzymich długów i skończyła się ośmieszeniem (próby sprzedania Wisły przyjacielowi Jakubowi Meresińskiemu, a potem Vannie Ly). Bezczelność, z jaką ludzie prezes Marzeny Sarapaty sięgali po klubowe pieniądze, autentycznie szokuje. I dlatego warto tę książkę przeczytać. Stanowi może i chaotyczny, ale wstrząsający obraz funkcjonowania organizacji przestępczej, której przez długie lata nikt nie potrafił spacyfikować. A wszystko na faktach. Dla „dobra” klubu.

Joel

Wisła w ogniu. Jak bandyci ukradli Wisłę Kraków
Autor: Szymon Jadczak
Wydawnictwo: Otwarte

Polub nas na Facebooku.

Jedna uwaga do wpisu “Wisła w ogniu. Jak bandyci ukradli Wisłę Kraków

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.