Indie: The Game

Indie Game to nie indyjska gra. To gra niezależna, stworzona poza wielkimi korporacjami, przygotowana przez pasjonatów bądź zawodowców za stosunkowo niewielkie pieniądze. Od wysokobudżetowych produkcji różni się oczywiście rozmachem, ale ewentualne niedostatki techniczne nadrabia (przynajmniej w założeniach) oryginalnym pomysłem, klimatem, dalekimi od mainstreamu zagadkami.

Kanadyjski dokument Indie Game: The Movie przygląda się trzem takim projektom, tytułom wówczas głośnym w branży i cieszącym się sporym zainteresowaniem jeszcze przed premierą. To wydany już wówczas na rynku Braid, znajdującym się na ostatnim etapie produkcji Super Meat Boy i produkowany od lat Fez. Twórcy filmu – Lisanne Pajot i James Swirsky – rozmawiają z autorami wszystkich tych produkcji i starają się pokazać, jak wygląda proces tworzenia niezależnych gier.

Okazuje się, że nie jest prosto. Proces tworzenia gry to wieloletnia orka najeżona licznymi głazami narzutowymi, które trzeba wykopać lub przynajmniej spróbować obejść. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania i nowe problemy, a ciężka praca nie zawsze przynosi oczekiwane efekty. Jonathan Blow, autor bardzo ciepło przyjętego Braid, wspomina na przykład, że był rozczarowany, kiedy dotarło do niego, że zdecydowana większość graczy nie odczytała przesłania, które starał się zamieścić w swojej grze.

Szefowie firmy Polytron, autorzy Fez, narzekają z kolei na swój perfekcjonizm. Kazał im on poprawiać w nieskończoność pewne elementy gry i szperać w poszukiwaniu absolutu, tracąc jednocześnie z oczu projekt jako całość. Podobnie autorzy Super Meat Boy, którzy ciężko odchorowują fazę crunchu, ba, odbija się ona na ich życiu prywatnym. Przedstawiciele innych zawodów często narzekają na wielogodzinną pracę, tymczasem w tej branży – zwłaszcza pod koniec produkcji – jest ona czymś absolutnie normalnym.

Nie da się ukryć, że Indie Game: The Movie to film dla pasjonatów gier, zarówno ludzi z branży, jak i fanów elektronicznej rozrywki. Sporo pokazuje, dużo wyjaśnia, naświetla kilka ciekawych problemów. Nie ukrywa, że jest ciężko, że czasami chce się płakać, ale pokazuje również chwile radości. I nie będzie w tym przesady, jeśli napiszę, że powinien go – wraz z polskim Wszystko z nami w porządku – zobaczyć każdy młody grafik czy programista marzący o karierze „w grach”.

Zobacz, jeśli:
– Chcesz robić gry
– Lubisz grać

Odpuść sobie, jeśli:
– O żadnej z wymienionych produkcji nie słyszałeś
– Gier nie tykasz nawet kijem. Może poza Quizwaniem

Michał Zacharzewski

Indie Game: The Movie, 2012, reż. Lisanne Pajot, James Swirsky

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.