Władca pierścionka

Za parodię kultowej powieści Tolkiena i niezwykle popularnych filmów Jacksona wzięli się Szwajcarzy. Dysponowali niewielkim budżetem, ale pięknymi alpejskimi plenerami oraz mocno specyficznym, „niemieckim” poczuciem humoru. Nie udało się. Władca pierścionka to obraz nieudany, któremu najbardziej brakuje żartów na poziomie. W końcu nie każdego śmieszy humor gimnazjalny…

Rzecz zaczyna się współcześnie. Szwajcarski bankier Fredi postanawia oświadczyć się dziewczynie. Kupuje pierścionek i postanawia przećwiczyć przemowę w toalecie samolotu rejsowego. Nieoczekiwanie zarywa się podłoga i bohater razem z pierścionkiem i kibelkiem lądują w nieznanej sobie górskiej okolicy. Nie dość, że wszyscy mylą go tam z jakimś hobbitem, to jeszcze paskudny Lord Sauraus kradnie mu świecidełko. Biedakowi nie pozostaje nic innego, jak wyruszyć na jego poszukiwania. W końcu Heidi nie zgodzi się na zaręczyny bez przypominającego obrączkę świecidełka.

Trudno oczekiwać po Władcy pierścionka zwartej fabuły – jak to parodia, film skupia się na kolejnych gagach i często zapomina o logice. W dodatku jest boleśnie przewidywalny. Siwobrody czarodziej okazuje się szurniętym staruszkiem, nadobna dziewica jest koszmarnie napalona, zaś dzielny rycerz z powodów budżetowych reperuje swój miecz taśmą klejącą. Orkowie przypominają krowy, mają nawet wymiona, zaś Sauraus jest bardziej śmieszny niż straszny. Najwięcej tu oczywiście zboczeńców.

Władcę pierścionka, podobnie jak polskie 1409: Afera na zamku Bartenstein, nakręcili amatorzy. Ludzie pełni ambicji, niewątpliwie dobrze bawiący się na planie, ale też słabi aktorzy pozbawieni odpowiednich środków budżetowych. Fani Władcy pierścieni będą rozczarowani, podobnie jak ci, którzy przyzwyczaili się do wysokiej jakości parodii. Ale kto nie oczekuje humoru na poziomie, a po prostu zgrywy, będzie contentem ukontentowany.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz głupawe parodie
– Śmieszy cię niemiecki humor
– Umiesz docenić wysiłki amatorów

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz czegoś na miarę Nagiej broni
Legenda Najniesamowitszego Maximusa wcale cię nie bawiła

Michał Zacharzewski

Władca pierścionka, The Ring Thing, 2004, reż. Marc Schippert, wyst. Jörg Reichlin, Gwendolyn Rich, Edward Piccin, Ralph Vogt, Leo Roos

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.