Czarnobyl. Wstęp wzbroniony

Pamiętam ten dzień jak przez mgłę. Dziennik telewizyjny ostrzegający przed wychodzeniem z domu, paskudny płyn Lugola w szkole, zakaz spożywania runa leśnego, jagód, grzybów, malin, nauczycieli sugerujących, by trzymać się też z daleka od owoców czy mleka. Nie do końca zdawałem sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiedziałem, że wybuchła elektrownia i że promieniowanie jest niebezpieczne, ale chyba jeszcze nie do końca kojarzyłem, czym jest rak i skażenie.

Dziś Czarnobyl jest kultowym miejscem. Ludzie jeżdżą tam na wycieczki, sięgają po gry toczące się w tym miejscu, oglądają horrory o grasujących w okolicy mutantach. Są autentycznie zainteresowani tym miejscem, nawet jeśli w 1986 roku nie było ich jeszcze na świecie. Wykorzystali to twórcy filmu dokumentalnego Czarnobyl. Wstęp wzbroniony, którzy środki na tę produkcję zdobyli między innymi w internecie. Nakręcili naprawdę ciekawy, niespełna godzinny obraz, który pozwala bliżej poznać historię katastrofy oraz zobaczyć, jak wygląda to miejsce dziś.

Podstawy znają wszyscy. Elektrownia powstała jakieś pięćdziesiąt lat temu, zaraz obok wyrosło miasto Pyrpeć. Żyło się tam dobrze, pensje były wysokie, ludzie ściągali tam z niemal całego ZSRR. Aż wreszcie ktoś podjął decyzje o przeprowadzeniu eksperymentu. Ten się nie powiódł, temperatura w rdzeniu zaczęła gwałtownie rosnąć, aż w końcu doszło do eksplozji. Ewakuację okolicy rozpoczęto z opóźnieniem. Ba, ludziom mówiono, by wzięli rzeczy tylko na kilka dni, że na pewno wrócą „na stare śmieci”.

W filmie Czarnobyl. Wstęp wzbroniony towarzyszymy pracownikowi elektrowni, który opuścił wtedy Czarnobyl. Razem z nim zaglądamy do zniszczonego i opuszczonego bloku, do mieszkania, w którym wciąż są zabawki jego dzieci czy modne niegdyś meblościanki. Upiorne wrażenie robi szpital i przedszkole, pobliskie wesołe miasteczko (nigdy nie zostało oficjalnie otworzone) oraz gigantyczne Oko Moskwy, system radarów o rozmiarach 150 na 300 metrów, który otacza tajemnica. Niektórzy wierzą, że miały one zupełnie inne zastosowanie.

Równie zagadkowe są zakładu Jupiter w Prypeci, w których oficjalnie składano radia i magnetofony. W rzeczywistości produkowano tam sprzęt na potrzeby wojska, o czym świadczy wysoki na 2,5 metra płot czy woda zalegająca w niższych partiach kompleksu. Co ciekawe, sama elektrownia działała do 2000 roku. Nawet dziś pracują w niej ludzie, którzy nadzorują jej wyłączone bloki i kontrolują stan kopuły. Jej los wydaje się przesądzony. Podobnie jak całego tego miejsca.

Mutantów nie ma. Ofiar też jest mniej, niż sądzono. Najwięcej osób zginęło w momencie eksplozji lub w jej bezpośrednim następstwie, podczas gaszenia pożaru czy w wyniku napromieniowania uwolnionymi wówczas pyłami. Co z tymi, którzy mieszkali w pobliżu, ale parę dni później wyjechali? Nie ma dowodów, by częściej niż inni chorowali. Zresztą w wielu miejscach Czarnobyla dziś dałoby się spokojnie żyć. Tylko w niektórych zakątkach, piwnicach czy zagajnikach licznik Geigera ożywa.

Czarnobyl. Wstęp wzbroniony może nie wyjaśnia wszystkich tajemnic słynnej elektrowni, ale i tak niesie sporo interesujących treści. Pokazuje aktualny wygląd miasta i zniszczonego bloku, mówi o przyczynach tragedii, przebiegu akcji ratunkowej, jej skutkach. Mnie nieraz zaskoczył i dobrze się podczas seansu bawiłem. Z przyjemnością obejrzę też kontynuację, która dostępna jest już na platformach VOD.

Zobacz, jeśli:
– Czarnobyl wydaje ci się interesujący
– Pamiętasz picie płynu Lugola

Odpuść sobie, jeśli:
– Wiesz już wiele o tym miejscu (pewnie niewiele nowego się dowiesz)
– Boisz się, że cię ekran napromieniuje od samych skażonych widoków

Michał Zacharzewski

Czarnobyl. Wstęp wzbroniony, 2015, reż. Armin Kurasz

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.