Biały kieł

Słynna powieść Jacka Londona jako film animowany? Na pierwszy rzut oka to zaskakująca decyzja. W końcu siłę oryginału stanowił naturalistyczny obraz życia na północy, okrutne walki psów i wszechobecny głód. Takich rzeczy nie powinno pokazywać się dzieciom. Na szczęście Alexandre Espigares wyszedł z zadania obronną ręką. Nakręcił film złagodzony, ale moim zdaniem oddający ducha oryginału.

Pierwsze kilkadziesiąt minut filmu pozbawione jest dialogów. Śledzimy losy szczeniaka, pół-psa-pół-wilka, który wraz z matką próbuje przetrwać zimę na Alasce. Piękna, ale niebezpieczna przyroda upodabnia obraz do telewizyjnego dokumentu. Z czasem jednak pojawiają się ludzie. To Indianie reprezentujący mądrość i poszanowanie przyrody oraz biali, głównie nastawieni na prosty zarobek osadnicy. Niby żyją obok siebie, a jednak są zupełnie inni. U tych pierwszych Biały kieł znajduje schronienie, dorasta i uczy się pracy w zaprzęgu. U tych drugich zmuszony jest walczyć na arenie. Odkrywać swoje pierwotne instynkty.

Espigares nie unika takich tematów jak śmierć głodowa, wyzysk Indian przez białych czy walki psów, jednak stara się pokazywać je w sposób subtelny, umowny bądź wręcz przenosić poszczególne sceny poza kadr. Na pewno jednak w Białym kle nie brakuje wydarzeń, które mogą zaniepokoić bądź wręcz przestraszyć najmłodszych widzów. Nie brakuje również nieprzyjemnych ludzi. Choćby taki treser psów, z wyglądu przypominający Golluma. To odrażająca postać, która swoje cele osiąga za pomocą kija i matactw.

Uwagę zwraca również graficzny styl tej produkcji. Twórcy uciekli od pstrokacizny i karykatury; stworzyli postacie realistyczne i ozdobili je cell-shadingiem, charakterystyczną grą świateł i cieniami w charakterystyczny sposób załamującymi się na twarzach bohaterów. Nie mieli tak wielkiego budżetu jak chociażby twórcy Iniemamocnych, a jednak zdołali oddać piękno przyrody. Przede wszystkim jednak opowiedzieli mroczną  i wiarygodną historię rodem z Alaski. Mało jest ostatnio kreskówek, które próbują być serio. I za to również trzeba Białego kła docenić.

Zobacz, jeśli:
– Uwielbiasz psy
– Cenisz filmy przyrodnicze
– No i nie boisz się zimy

Odpuść sobie, jeśli:
– Chcesz zabrać do kina bardzo małe dzieci
– Po kreskówce oczekujesz humoru

Michał Zacharzewski

Biały kieł, Croc-Blanc, 2018, reż. Alexandre Espigares

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.