Pająk

To nie jest zwyczajny thriller, bo też David Cronenberg (Nagi lunch, Mucha) nie jest reżyserem zwyczajnym. Kręci obrazy niepokojące, często z pogranicza jawy i snu, poświęcone ludziom, których nie sposób nazwać normalnymi. Nie inaczej jest i tym razem. Dowiadujemy się tego już w pierwszej scenie Pająka, kiedy na dworzec w Londynie wjeżdża pociąg. Ludzie wysypują się z niego i pędzą przed siebie. Jako ostatni wychodzi Dennis Cleg (Ralph Fiennes). Przygarbiony, nieporadny, mamroczący coś pod nosem mężczyzna wyrusza pieszo do przytułku, gdzie planuje się zatrzymać. Po drodze zbiera niedopałki papierosów, a swój majątek trzyma w skarpecie w majtkach.

Wkrótce dowiadujemy się o nim więcej. Jego przytułek to budynek rządowy, w którym zatrzymują się pacjenci wypisani ze szpitali psychiatrycznych. Nie są już tam leczeni, ale przynajmniej w teorii pomaga im się wrócić do społeczeństwa. Dennisowi nikt jednak nie pomaga. Personel jedynie go strofuje, pozostali mieszkańcy – niewielkie grono indywiduów – jest równie dziwna co on. Bohater całymi dniami spaceruje po brudnym, szarym, niepokojącym mieście, nie przypominjącym Londynu znanego z pocztówek. I przypomina sobie sceny z dzieciństwa. Kochającą matkę i wiecznie niezadowolonego ojca, hydraulika, które całe wieczory spędza w pubie. Aż wreszcie wdaje się w romans…

Dennis jest schizofrenikiem, swym dziwacznym zachowaniem, mamrotaniem pod nosem, niejasnymi, niekiedy agresywnymi reakcjami budzi niepokój. Dlatego – podobnie jak on sam – z zainteresowaniem śledzimy jego dzieciństwo. Szukamy w nim przyczyn choroby albo przynajmniej jej pierwszych objawów. Dennis również próbuje je znaleźć. Obsesyjnie szuka we swoich wspomnieniach sensu, notuje wszystko w malutkim kajeciku, coraz bardziej pogrąża się w szaleństwie. Gdzieś podskórnie czujemy, że śledztwo, które prowadzi, nie zakończy się dla niego dobrze.

Pająk jest filmem niesłychanie sugestywnym. Spora w tym zasługa odtwórcy głównej roli, którego gesty, obsesje i zachowania. Skulony, mruczący coś niezrozumiale mężczyzna, odziany w pięć koszul i gruby płaszcz, bliższy jest typowemu bezdomnemu niż takiemu Nashowi z Pięknego umysłu. Tę niewątpliwie znakomitą kreację potęgują surowe i w większości mroczne wnętrza, a także industrialne plenery. I tylko szkoda, że Dennis zbyt wiele czasu spędza snując się i mamrocząc. Traci na tym zainteresowanie widza. Zwłaszcza takiego, który ma inne rzeczy do roboty.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kino Cronenberga
– A także niepokojące historie o chorych psychicznie

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów, w których akcja toczy się powoli
– Ani też romansów robotniczych

Michał Zacharzewski

Pająk, Spider, 2002, reż. David Cronenberg, wyst. Ralph Fiennes, Gabriel Byrne, Miranda Richardson, Lynn Redgrave, John Neville

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.