Krampus. Duch świąt

Do niedawna Krampusa znały głównie niemieckie dzieci. To one zaczytywały się w bajkach o rogatym demonie i to one starały się być grzeczne, byle tylko nie ściągnąć go na Gwiazdkę do swojego domu. Teraz jednak Krampus podbija Stany Zjednoczone. Pojawia się w książkach i filmach, statystuje w popularnych kreskówkach. Krampus. Duch świąt jest tego najlepszym przykładem – to przebój kinowy utrzymany w duchu niezapomnianego Gremliny rozrabiają. Obie produkcje łączy poczucie humoru i bardzo szybkie tempo. Bo w sumie zbyt poważnym w świecie gwiazdkowych horrorów być nie można. Dowód: inny film o Krampusie Koszmarna opowieść wigilijna.

Krampusa ściąga do swojego domu dwunastoletni Max, który traci wiarę w święta i niszczy list do świętego Mikołaja. Wkrótce nad jego osiedle – typową amerykańską uliczkę obsadzaną domkami jednorodzinnymi – nadciąga potężna śnieżna burza. Potem sąsiedzi znikają w niewyjaśnionych okolicznościach, a różne domowe sprzęty ożywają. Piernikowe ludki okazują się niezwykle agresywne, a niewinny pluszowy miś zamienia się w mordercę. Jest groźnie, ale i śmiesznie. Zwłaszcza że rodzina Maksa ociera się chwilami o patologię.

Za film odpowiada Michael Dougherty, autor bardzo ciepło przyjętej Upiornej nocy Halloween. To człowiek, który w Hollywood uchodzi za wielki talent (powierzono mu między innymi kolejną Godzillę). Krampus. Duch świąt potwierdza lekkość, z jaką gość opowiada. Doskonale wie, kiedy podkręcić tempo, a kiedy zafundować widzom kolejny dowcip. W dodatku potrafi zaskoczyć bądź wręcz przestraszyć widza. We współczesnym kinie to bardzo rzadka umiejętność.

Krampus. Duch świąt nie jest filmem wybitnym ani nawet bardzo dobrym. Ma swoje wady, liczne uproszczenia, ale jednocześnie nie jest głupi. Michael Dougherty postawił na taką konwencję, która pozwala przymknąć oko na liczne nieprawdopodobieństwa, a jednocześnie docenić spójność przedstawionego świata. I nawet jeśli bohaterowie zachowują się naiwnie, to widz nie ma wrażenia, że ktoś robi go w balona. To fajna sprawa – horror, który może i jest niemądry, ale nie totalnie głupi.

Zobacz, jeśli:
– Marzysz o dużych ilościach śniegu
– Wierzysz w Krampusa

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie przepadasz za komediohorrorami
– Ani za wszystkim, co niemieckie

Michał Zacharzewski

Krampus. Duch świąt, Krampus, 2015, reż. Michael Dougherty, wyst. Emjay Anthony, Adam Scott, Toni Collette, Stefania LaVie Owen, Krista Stadler, David Koechner

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.