Dziewczyna we mgle

Niektórzy twierdzą, że dobry kryminał zaczyna się od trupa. Tu trupa nie ma. Nie ma też szesnastolatki, która pewnego dnia znika z domu. Rozmodleni rodzice z wielkimi, drewnianymi krzyżami na szyjach zwracają się o pomoc do policji. Twierdzą, że byli normalną rodziną, w domu nie było awantur, a dziewczyna nie miałaby nawet dokąd uciec. Ot, typowa historia, którą serwował już niejeden film. Ale Donato Carrisi – reżyser, a przede wszystkim pisarz i autor powieści pod tym samym tytułem – nie zamierza brnąć w schematy.

Do akcji wkracza inspektor Vogel, starszy pan w eleganckim płaszczu. Początkowo wydaje się oschłym geniuszem, który zwraca uwagę na detale, które zwyczajni śledczy przegapią. Niewątpliwie potrafi być ekscentryczny, ale wydaje się być właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Gorliwym agnostykiem pośród zabobonnych maluczkich, szukającym twardych dowodów tam, gdzie inni dopatrują się interwencji z nieba. Z czasem okaże się, że jest kimś zupełnie innym. A to nie jedyne zaskoczenie, jakie szykuję nam Carrisi.

Bo Dziewczyna we mgle to nie tylko film o zaginionej dziewczynie. To również obraz opowiadający o manipulacji, o roli mediów we współczesnym świecie i ich wpływie na społeczeństwo. Vogel prowadzi z dziennikarzami własną grę. Kiedyś był ich pupilkiem, by później zebrać solidny łomot. Dobrze zna swoją rolę – dostarczyciela sensacyjnych newsów – i stara się ją umiejętnie wykorzystać. To właśnie ta część historii sprawia, że obraz wyróżnia się na tle klasycznych współczesnych kryminałów.

Dziewczyna we mgle to również mroczy skandynawski kryminał produkcji włoskiej. Jego akcja toczy się w alpejskiej dolinie, do której słońce niezbyt chętnie dociera, a miejscowi – bardzo mało włoscy – zmuszeni są wieść proste, surowe życie. Skandynawska jest również wymowa filmu, na wielu poziomach dołująca, pozostawiająca w sercu dziwny niepokój.  Bo choć można tej produkcji sporo wytknąć, od widocznych gołym okiem fabularnych szwów przez gigantyczne wręcz pokłady cynizmu po efekciarskie zakończenie, to jednak nie pozostawia człowieka obojętnym. A kto widział najnowsze amerykańskie kryminały – M jak mordercę czy Złe psy – ten doskonale wie, jak spora to sztuka.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz skandynawskie kryminały (choćby po włosku)
– Bawią cię śledztwa, w których nie brakuje zwrotów akcji

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz mrocznych, niepokojących opowieści
– Nie trawisz brodaczy

Michał Zacharzewski

Dziewczyna we mgle, La ragazza nella nebbia, 2017, reż. Donato Carrisi, wyst. Toni Servillo, Alessio Boni, Lorenzo Richelmy, Galatea Ranzi, Michela Cescon

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s