Terrifier

Coś jest nie tak z tymi klaunami. Czy w realu (Sprawa Friedmanów), czy w kinie (To) okazują się paskudnymi istotami, którym nie należy ufać. Terrifier tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że czuję jakiś dziwny lęk, kiedy widzę je na ekranie. Serio. Nie cierpię może na koulrofobię, ale już samo istnienie takiej jednostki chorobowej dowodzi, że coś jest na rzeczy…

Fabuła filmu Terrifier nie jest specjalnie skomplikowana i nie zaskoczy miłośników gatunku, przeciwników gatunku utwierdzi zaś w przekonaniu, że warto być przeciwnikiem gatunku. Oto dwie niezbyt inteligentne kumpele wracają nocą z imprezy. Są lekko wstawione, więc przed wskoczeniem za kółko postanawiają wpaść do niewielkiej knajpki, najeść się i odrobinę otrzeźwieć. Zagląda do niej również dziwny klaun z wielkim worem. Nic nie mówi, jedynie przygląda im się. Kiedy wyjdą, podąży za nimi, ale wcześniej zabije kucharzy. Na dziewczyny przyjdzie jeszcze pora…

Większość projekcji spędzamy razem z klaunem w starej, opuszczonej kamienicy. Tu urządził sobie hacjendę i tu będzie metodycznie mordował kolejne osoby. Wiadomo przecież, że dwie dziewczyny to ciut za mało jak na horror gore. W podziemiach budynku pracuje więc młody mężczyzna, odwiedzi go też znajomy z firmy dostarczającej środki czystości. Jest też dziwna wariatka z plastikowym bobasem, no i siostra jednej z bohaterek, która przyjedzie je odebrać z imprezy. Krew będzie się lała gęsto.

Reżyser Damien Leone umiejętnie buduje atmosferę zagrożenia. Przede wszystkim zrywa chwilami z realizmem. Klaun od początku do końca jest postacią tajemniczą, milczącą, okrutną, a jednocześnie sprawiającą wrażenie dobrze się bawiącego. No i niezwykle odporną. Rany, które odnosi, zupełnie nie robią na nim wrażenia. A w Terrifier, niestety, bohaterom brakuje konsekwencji. Kiedy nawet powalą tego drania, nie dobiją go, tylko rzucą się do ucieczki. Czy to psuje zabawę? Może troszeczkę. Ale i tak wśród masy tandetnych horrorów ten wyróżnia się in plus.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz gore
– Boisz się klaunów

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie przepadasz za krwawymi horrorami
– Rozcinanie nagiej kobiety nie bawi cię

Michał Zacharzewski

Terrifier, 2017, reż. Damien Leone, wyst. Jenna Kanell, Gino Cafarelli, Pooya Mohseni, Katie Maguire, Catherine Corcoran, Sylvia Ward

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Terrifier

  1. Zdjęcie na samej górze nie jest z tego filmu, a z shortu o tym samym tytule. Plus w 2018 roku nie wypada już pisać o „masie tandetnych horrorów” – nie kiedy co chwilę powstają filmy jak „A Quiet Place”, „It Follows” czy „The Witch” (wymieniać można by długo). Autor ewidentnie „nie odrobił zadania” z horrorów…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.