Krwiożercza małpa

Śmiejemy się z tego Seagala, że się stoczył. Że po serii udanych filmów akcji gra w szmirach i jada marchewkę z rąk Łukaszenki. Albo taki Cuba Gooding jr. Dostał przecież Oscara za rolę drugoplanową w Jerry Maguire, ale kompletnie tego nie wykorzystał. Występuje w przeciętnych produkcjach i nie wykorzystuje nawet ułamka swojego sporego talentu. Cóż, najwyraźniej taki już jest los aktorów. Po produkcjach wybitnych przychodzą tragiczne, takie jak M jak morderca z Alem Pacino w roli głównej. Znany z Amadeusza F. Murray Abraham w Krwiożerczej małpie przebija ich jednak z okładem…

To bardzo, bardzo, bardzo słaby film. Opowiada historię profesora antropologii Conrada Hamiltona (w tej roli F. Murray Abraham), który bada gdzieś w tajskiej dżungli nowy, nieznany gatunek małp człekokształtnych. Jego ludzie próbują złapać choć jeden egzemplarz tego niezwykłego zwierzęcia, jednak zostają przez zaatakowani przez stado i rozerwani na strzępy. Tymczasem w pobliżu pojawia się druga ekipa badawcza – grupka studentów, którzy kompletnie nie wiedzą, co czeka ich wśród wysokich drzew i gęstych krzaków.

Krwiożercza małpa już od samego początku razi schematami i stereotypami. Wśród studentów pojawiają się bowiem tak zgrane postacie gorąca laska, typowy kujon, dowcipniś czy osoba wyjątkowo wrażliwa. Wszystkie je łączy to, że kompletnie nie myślą i popełniają jeden błąd za drugim. Zachowują się gorzej niż blondynki w klasycznych horrorach, a jak wiadomo, te zachowują się wyjątkowo głupio (w odróżnieniu od czarnoskórych, którzy po prostu mają pecha i giną jako pierwsi). Do ich poziomu intelektualnego dopasowują się dialogi, które nawet nie bawią swoją głupotą. Są po prostu do tego stopnia sztuczne, że widz raz po raz zastanawia się, co robi przed telewizorem. Już Rekiny lodołamacze prezentowały się pod tym względem lepiej!

Tajlandzcy producenci nie mieli zbyt wiele kasy, więc oszczędzają na efektach specjalnych. Unikają ujęć z małpami, zamiast nich pokazując świat z ich oczu (i dorzucając wówczas czerwone obwódki wokół kadru). O niektórych wątkach zapominają, wielu scen wymagających dubla nie kręcą od nowa. Do tego wstawiają takie, które w założeniach miały być śmieszne – choćby małpa sikająca na namiot – a w rzeczywistości żenują. Najzabawniejsze jest to, że Krwiożercza małpa okazała się pierwszym odcinkiem większej serii, zatytułowanej Maneater. Opowiadała ona o krokodylach, ośmiornicach, mrówkach czy gargulcach zżerających ludzi. I nawet na chwilę nie wydobyła się z otchłani beznadziei.

Zobacz, jeśli:
– Chcesz zobaczyć, jak nisko może upaść znany aktor
– Masz ochotę na coś fatalnego

Odpuść sobie, jeśli:
– Cenisz swoje zdrowie psychiczne
– Lubisz Tajlandię i małpy

Michał Zacharzewski

Krwiożercza małpa, Blood Monkey, 2007, reż. Robert Young, wyst. F. Murray Abraham, Matt Reeves, Laura Aikman, Amy Manson, Matt Ryan, Freishia Bomambehran

Ocena: 1,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Krwiożercza małpa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s