Sprawa się rypła

Czasami człowiek spóźni się na jakiś film. Nie, nie do kina. Po prostu obejrzy go o kilka czy nawet kilkadziesiąt lat za późno i nie jest już w stanie dostrzec tego, co zobaczyli inni. Mam tak ze Sprawa się rypła. To nakręcona w połowie lat osiemdziesiątych polska komedia ludowa, którą niektórzy nazywają kultową. Chwalą aktorstwo, humor, zakręconą historię. Mnie produkcja Janusza Kidawy nie podeszła. To, podobnie jak wcześniejsze o rok Magiczne ognie, film bardzo przeciętny.

Jego największą zaletą są wiejskie pejzaże żywiecczyzny oraz niewielkich, malowniczych wiosek takich jak Sopotnia Mała, Ujsoły, Rycerka Dolna czy Rajcza. Jednak nawet i je Kidawa trochę zepsuł. Zamiast przepięknych górskich chatek widzimy na ekranie typowe polskie betonowe klocki. Sam bohater, niejaki Ludwik Pacek (Franciszek Pieczka), mieszka w budynku niedokończonym, nieotynkowanym, zawalonym gratami i otoczonym bajorem błota. Nowoczesne sprzęty też ma. Lodówkę, pralkę, telewizor. Kupił je, by zaimponować sąsiadom, ale trzyma szczelnie zamknięte w pokoju na górze. Prądu nie należy marnować, kiedy w domu ma się kobiety.

Pomstujący na sąsiada-dorobkiewicza Kadelę chłop Pacek ma też babkę, która kończy sto lat i umiera. Wkrótce po skromnej ceremonii pogrzebowej u bohatera pojawia się miejska urzędniczka z prezentami dla jubilatki. Okrągła sumka pieniędzy oraz pamiątkowy zegarek to rzeczy nie do pogardzenia, więc Pacek kwituje ich odbiór utrzymując, że staruszka wybrała się na mszę. Nie wie, że wkrótce sędziwą panią zainteresuje się również telewizja, a nawet władze państwowe. I wtedy zwykły podpis nie wystarczy.

Bohaterowie mówią gwarą, a raczej nią pokrzykują, co w połączeniu z kiepskim audio oraz zagłuszającą część dialogów orkiestrą ludową utrudnia zrozumienie niektórych dialogów. Rodzinny klimat panujący u Packów przypomina natomiast ten z Miodowych lat, a już kompletnym absurdem jest zatrudnienie blisko trzydziestoletniego karła (Roch Sygietowicz) do rolni nastoletniego chłopca zafascynowanego pornograficznymi pisemkami. Wiele postaci jest niewykorzystanych, choćby tańcząca w bikini na balkonie córka Kadeli niewiele wnosi do historii. Mimo to niektóre teksty nieodparcie śmieszą i to pewnie one przyczyniły się do popularności Sprawa się rypła. A w Sopotni Małej wciąż można zobaczyć domy skłóconych sąsiadów. Fajnie, że wciąż są.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz polskie krajobrazy. Nawet te brzydkie
– Cenisz paździerzowy humor i gwarę

Odpuść sobie, jeśli:
– Chcesz rozumieć wszystkie dialogi
– Szukasz inteligentnego humoru

Michał Zacharzewski

Sprawa się rypła, 1984, reż. Janusz Kidawa, wyst. Franciszek Pieczka, Anna Miesiączek, Roch Sygitowicz, Justyna Pilarz, Jerzy Korcz, Liliana Czarska

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s