Magiczne ognie

Kolejna próba stworzenia rasowego polskiego kryminału. A raczej dramatu opowiadającego o zemście, bo mordercę poznajemy już w pierwszych minutach Magicznych ogni. Do starszej wdowy po archeologu przychodzi znajomy pracownik handlu zagranicznego, Marian Biel. Przynosi walizkę z dolarami pochodzącymi z handlu narkotykami. Parę minut później zabija kobietę. Wychodząc nie zauważa, że do torby wpadła mu niewielka, charakterystyczna figurka przedstawiająca bożka płodności.

Mieszkanie po zmarłej dziedziczy Konrad Miazga, telewizyjny psycholog stosujący kontrowersyjną metodę hipnoterapii. Pomaga ludziom prostować sprawy życiowe, sam zaś sobie z nimi nie radzi. Ogarnięty obsesją odnalezienia mordercy ciotki, rozwodzi się z żoną. Pewnego dnia zgłasza się do niego kobieta z problemami małżeńskimi. Konrad, jak to wytrawny psycholog, nawiązuje z nią romans. I nieoczekiwanie zauważa przy jej kluczach breloczek z charakterystyczną figurką przedstawiającą bożka płodności.

Reszty niby można się domyśleć, choć film oferuje parę prostych zwrotów akcji oraz kilka niespodzianek – choćby występ Stanisława Mikulskiego w roli milicjanta dowodzącego przeszukaniem oraz awangardowego baletu ilustrującego hipnozę. Swoje robi też elektroniczna muzyka Zbigniewa Górnego, inspirowana popularnymi wówczas dokonaniami Jeana Michaela Jarre’a (którego utwór również pojawia się w filmie). Napisana na potrzeby filmu piosenka Grażyny Łobaszewskiej stała się zaś przebojem.

Dziś Magiczne ognie przede wszystkim przywołują klimat czasów PRL-u, siermiężnych samochodów na ulicach, dziwnych programów telewizyjnych i brzydkich willi wznoszonych gdzieś pod miastem. Chwilami aż się człowiek dziwi, że ktoś w tym kraju chciał żyć. Reżyser świadomie wyciął to, co było piękne. Chciał stworzyć depresyjny dramat z kryminalną intrygą. Celu nie osiągnął, ale na pewno powstał film mogący zaintrygować. Nie tylko tym, w jaki sposób staruszka uwikłała się w handel narkotykami.

Wojciech Kąkol

Magiczne ognie, reż. Janusz Kidawa, wyst. Włodzimierz Adamski, Ignacy Gogolewski, Jolanta Nowińska, Halina Kossobudzka, Włodzimierz Wiszniewski

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s