Biegacz

Życie pisze najlepsze scenariusze. Napisało też historię Johanna Kastenbergera, austriackiego maratończyka, złodzieja bankowego i mordercy. Jego dokonania opisał Martin Prinz, a dopiero później sięgnął po niej reżyser niemiecki Benjamin Heisenberg. Powstał film nietuzinkowy, pokazywany nawet na festiwalu w Berlinie, choć jednocześnie nie pozbawiony wad. Jego największą zaletą jest poważne potraktowanie tematu. W zaledwie amerykańskich produkcyjniaków opowiadających o skokach na banki, wyssanych z palca od początku aż do końca, Biegacz okazuje się zaskakująco prawdziwy.

Johann zostaje zwolniony z więzienia. Niemal od razu dokonuje kolejnego skoku. Z bronią. Działa o tyle nietypowo, że z miejsca przestępstwa nie zawsze ucieka samochodem. Bywa, że ucieka pieszo. Od lat trenuje bieganie i w związku z tym przychodzi mu to bez najmniejszych problemów. Powoli zaczyna też układać sobie życie. Znajduje dziewczynę, z którą zaczyna mieszkać, zaś kolejnymi medalami za udział w maratonach przekonuje do siebie swojego kuratora. Prędzej czy później jednak prawda o jego podwójnym życiu musi wyjść na jaw. Jak zareagują jego bliscy?

Reżyser uważnie przygląda się swojemu bohaterowi. Pokazuje chociażby jego mordercze treningi, a także niechęć do wieczornych wyjść czy spotkań ze znajomymi. Erika, z którą zaczyna się spotykać, okazuje się jego dawną koleżanką. Prawdopodobnie z dzieciństwa. Nieliczne wspomnienia, które przelatują przez ekran, nie wyjaśniają wszystkich tajemnic Johanna. Reżyser najwyraźniej chce, by w pewnym stopniu pozostał on postacią niejasną i nieodgadnioną, ale trudną do odgadnieni.

Tak naprawdę poznajemy Johanna dzięki jego codziennemu życiu, banalnym czynnościom, których jesteśmy świadkami. W ten sposób zbliżamy się do niego, ale nie na tyle, by zaakceptować jego działania. Tym samym pozostajemy wobec niego obojętni, co jest wadą filmu. Biegacz oferuje bowiem znacznie mniej niż obiecuje. Ciekawą historię gdzieś po drodze gubi, podobnie jak i tempo opowieści, traci też początkową dramaturgię. To dobry film, ale nie bez powodu nie powalczył w Berlinie o nagrody.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz biegać
– Lubisz obrabiać banki
– Podoba ci się Wiedeń

Odpuść sobie, jeśli:
– Szukasz kina akcji, a nie dramatu obyczajowego

Michał Zacharzewski

Biegacz, Der Rauber, 2010, rez. Benjamin Heisenberg, wyst. Andreas Lust, Florian Wotruba, Franziska Weisz, Gerda Drabek, Markus Schleinzer

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.