Śnieżny Armageddon

Latem często marzę o zimie, o przyjemnym chłodku, który pozwoliłby choć na chwilę zapomnieć o palącym słońcu, dusznym, rozgrzanym powietrzu i braku możliwości rozebrania się bardziej niż ustawa przewiduje. Zimą odwrotnie, drżę czekając na autobus i wkurzam się, bo wiatr sypie mi w oczy śniegiem, a ludzie dookoła kaszlą i prychają. W sumie nie powinienem narzekać. To, co przeżywają bohaterowie Śnieżnego Armageddonu, to dopiero kosmos!

Akcja tego tandetnego i absurdalnego filmu katastroficznego toczy się zimą na Alasce. Główny bohater jest szeryfem, ma żonę – pilota śmigłowca, dwójkę dzieci oraz kilka par ciepłych kalesonów, bez których na pewno by sobie nie poradził. Pewnego dnia ktoś podrzuca mu pod drzwi świąteczny prezent, a w nim kulkę z makietą miasta. Mogłoby się wydawać, że to kolejny gadżet reklamowy, jakich w sklepach tysiące. Problem w tym, że to, co dzieje się w kulce, dzieje się też w rzeczywistości.

Autorzy Śnieżnego Armageddonu przygotowali dla widzów szereg atrakcji. Są tu więc trzęsienia ziemi, efektowne lawiny oraz skały wysuwające się spod ziemi bądź spadające z nieba. Wszystkie kończą się wtedy, kiedy ktoś ginie. Dlaczego? Bo to bardzo głupi film, a jego twórcy doskonale wiedzą, że czegoś tak dramatycznego jak śmierć przypadkowego przechodnia nie są w stanie przeskoczyć. Aby pozbyć się upiornej kulki, bohaterowie będą musieli wrzucić ją do krateru wulkanu. Zupełnie jakby grali w nowej wersji Władcy pierścieni.

Jasne, film ma szybką akcję oraz sporo efektownych scen okraszonych tandetnymi efektami specjalnymi. Ma również drewniane dialogi, słabych aktorów oraz wiele kuriozalnych zwrotów akcji. Ogląda się go jednak zadziwiająco przyjemnie, bez wysilania mózgu, ze sporym dystansem do opowieści i wielką ochotą na wyłapywanie kolejnych głupot. Jak ktoś nie lubi się tak bawić, niech zostanie przy Niemożliwym. Śnieżny Armageddon to produkcja tylko dla pokręconych masochistów!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tandetę pod znaku SyFy
– Myślisz, że -3 stopnie to najgorsze, co oferuje zima

Odpuść sobie, jeśli:
– Myślisz
– Nie lubisz marnować czasu
– Mierżą cię kiepskie efekty i słabe dialogi

Michał Zacharzewski

Śnieżny Armageddon, Snowmageddon, 2011, reż. Sheldon Wilson, wyst. David Cubitt, Laura Harris, Magda Apanowicz, Dylan Matzke, Leanne Lapp, Teach Grant

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Śnieżny Armageddon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.