Wiosna 1941

Kiedy zachodni producenci biorą się za opowieść o drugiej wojnie światowej na terenie Polski, zwracają uwagę przede wszystkim na Żydów. Nie ma w tym jednak żadnego spisku – to czysta kalkulacja. O holocauście słyszał przecież cały świat i cały świat będzie potencjalnie zainteresowany taką produkcją. Tymczasem o polskich bohaterach nawet sami nie umiemy opowiadać, a światu tego nie ułatwiamy. Nie dajemy ulg podatkowych i wysokich dotacji, które u naszych sąsiadów są przecież standardem. Dlaczego więc ktoś ma o tym kręcić filmy?

Wiosna 1941 opowiada historię Klary, utalentowanej wiolonczelistki, która po trzydziestu latach wraca do naszego kraju. Odzywają wspomnienia z jej lat młodości, spędzonych na wschodzie Polski. Po wkroczeniu Rosjan nie żyło jej się wiele gorzej. Mimo trudnych warunków nie drżała o życie. Dopiero wiosną 1941 roku, kiedy do jej miasta wkroczyli Niemcy, sytuacja diametralnie się odmieniła. Jako Żydówka musiała się ukrywać. Dlatego wraz z mężem Arturem i dzieckiem wyjechała na wieś, do chłopki Emilii, która zaoferowała im dach nad głową.

Klara i jej córka miały ciemniejszą karnację. Z daleka widać było, że są Żydówkami. Dlatego całe dnie spędzały w kryjówce na strychu i przez szpary między deskami obserwowały, co dzieje się na zewnątrz. A działo się sporo. Artur starał się pomagać Emilii, zarobić na utrzymanie swoich bliskich. Wykonywał proste prace wokół domu i uczył się nowych obowiązków. Powoli zbliżał się do gospodyni, a wszystko to na oczach żony, z którą – z uwagi na sytuację – właściwie nie mógł być…

Fabuła Wiosny 1941 – adaptacji opowiadania Idy Fink – jest niewątpliwie ciekawa i, jak to z okupacyjnymi historiami bywa, chwilami dość wzruszająca. Częściej jednak okazuje się nieporadna, pełna idiotyzmów i źle zagranych scen. Trudno zrozumieć intencje głównego bohatera oraz niektóre jego decyzje. Wydaje się tu on główną osobą dramatu, wręcz jego ofiarą, a przecież jest jego sprawcą. Takich nieporadności jest tu więcej i negatywnie wpływają na odbiór filmu. A wydawałoby się, że to filmowy samograj…

Michał Zacharzewski

Wiosna 1941, Spring 1941, reż. Uri Barbash, wyst. Joseph Fiennes, Neve McIntosh, Kelly Harrison, Mirosław Baka, Maria Pakulnis, Stanisław Brejdygant

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Wiosna 1941

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.