Baczyński

Ten film to idealny szkolny bryk. Trwa nieco ponad godzinę, więc pasuje jako atrakcja dwóch połączonych ze sobą lekcji polskiego. Opowiada o czołowym polskim poecie, ale nie przytłacza młodych widzów faktami. Podsuwa im jedynie to, co najważniejsze, całość uzupełniając efektownymi zdjęciami, niezłymi kostiumami czy ciekawą muzyką. Wiele informacji wręcz pomija, inne jedynie sygnalizuje. Uczeń ma jedynie zapamiętać, kim delikwent był, ile żył i kiedy zginął.

Kordian Piwowarski zdecydował się na nietypową formę. Baczyński jest bowiem dokumentem z gadającymi głowami – sędziwymi dziś akowcami, którzy znali młodego poetę lub wręcz z nim służyli – wzbogaconym o liczne fragmenty inscenizowane, przedstawiające najważniejsze sceny z jego życia (tyle że niemalże bez dialogów). Do tego dochodzą jeszcze wiersze i piosenki wygłaszane w ramach współczesnego poetyckiego slamu poświęconemu artyście. Miks to nieco szalony i nie do końca sprawdza się. Dostarcza jednak to, co w szkole najważniejsze.

Dorosły widz w mig zauważy jednak zdawkowość tej opowieści, brak spójnej historii, którą zastąpiła wyliczanka faktów. To właściwie migawki z życia Baczyńskiego. W jednej scenie poznajemy jego bliskich i pochodzenie, w kolejnej widzimy parę ujęć z lasu, gdzie z uwagi na wątłe zdrowie miał jedynie bawić kompanów piosenkami. Jest też obowiązkowe spotkanie z dziewczyną, ślub wywołujący niezadowolenie jego matki, wesele, na którym bawią się młodzi ludzie (dopiero w napisach końcowych dowiadujemy się, że byli to w większości znani literaci). Do tego odczyt i śmierć.

Każda z trzech form, które wybrał Piwowarski, jest ciekawa. Baczyński mógłby być niezłym dokumentem, gdyby przynosił więcej informacji, pozwolił bliżej poznać czołowego poetę z pokolenia Kolumbów. Mógłby być również dobrym filmem fabularnym, gdyby reżyser postanowił stworzyć spójną opowieść czy chociażby pogłębić relacje między postaciami (teraz właściwie nieistniejące). Mógłby być wreszcie niezłym obrazem poetyckim, budującym klimat sprzed lat i pokazującym aktualność wierszy Baczyńskiego. Niestety, kiedy weźmie się wszystkiego po trochu, nie zawsze stworzy się arcydzieło…

Michał Zacharzewski

Baczyński, 2013, reż. Kordian Piwowarski, wyst. Mateusz Kościukiewicz, Katarzyna Zawadzka, Ewa Telega, Marta Klubowicz

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.