Fanatyk

Wciąż nie potrafię zrozumieć fenomenu tego filmu. Jasne, Fanatyk porusza istotne tematy, istotne zwłaszcza dziś, w czasach gwałtownego wzrostu popularności ruchów narodowych i faszystowskich. Opowiada jednak historię na tyle niewiarygodną, że chwilami po prostu nie sposób się nie śmiać. W dodatku główną rolę gra Ryan Gosling (La La Land, Tylko Bóg wybacza) – obecnie jedna z największych sław w Hollywood. Skin o twarzy gwiazdora wygląda dziś śmiesznie.

Daniel Balint jest Żydem. Wychowywał się w bogobojnej rodzinie i studiował Torę, jednak irytował nauczycieli swoimi niekonwencjonalnymi poglądami. Ostatecznie wyleciał ze szkoły i znienawidził swoich rodaków. Gardzi nimi i uważa za słabeuszy. Jest zdania, że zasługują na pogardę, gdyż nie potrafią się bronić. Pewnie dlatego należy do nowojorskiej organizacji neonazistowskiej. Krąży po mieście w koszulce ze swastyką, zaczepia przypadkowo napotkanych Żydów, wychwala Hitlera i chodzi na spotkania, na których planuje się zamachy na żydowskich działaczy bądź ich sklepy. Ba, nawet te zamachy się przeprowadza.

Problem w tym, że z czasem Daniel przechodzi kolejną przemianę. I to z niejasnych tak do końca powodów. Po serii spotkań z ofiarami holocaustu oraz swoimi dawnymi przyjaciółmi ukrywający dotąd swą tożsamość chłopak nagle zaczyna odnosić się z szacunkiem do Tory. Już wcześniej głosił absurdalne poglądy, ale teraz bredzi kompletnie od rzeczy. Tworzy kuriozalne teorie, które mogły się narodzić jedynie w umyśle człowieka szalonego. Ale reżyser nie pozwala nam wyciągać takich wniosków. Ogranicza się do portretowania Daniela jako człowieka zagubionego w świecie idei, tragicznie rozdartego pomiędzy własnym pochodzeniem a wiarą w siłę i czystość rasową.

Na pewno warto Fanatyka pokazywać, podobnie jak inne filmy podejmujące podobne tematy. Są ludzie, którzy sporo z niego wyniosą – co widać po opiniach publikowanych na forach filmowych. Tyle że żadnego faszysty raczej nie nawróci, z kolei ich przeciwnikom nie pozwoli lepiej zrozumieć ich adwersarzy. A przecież zawsze trzeba zaczynać od zrozumienia problemu. Dotarcia tam, gdzie się rodzi i dostrzeżenia, skąd czerpie siłę. Tego akurat w tym filmie zabrakło.

Wojciech Kąkol

Fanatyk, The Believer, reż. Henry Bean, wyst. Ryan Gosling, Summer Phoenix, Glenn Fitzgerald, Theresa Russell, Billy Zane

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s