Kapitan Sowa na tropie (serial)

Ponad pół wieku minęło od premiery pierwszego polskiego serialu kryminalnego. Czas obszedł się z kapitanem Sową brutalnie. Pozbawiony kolorów ośmioodcinkowy cykl może niektórych razić tendencyjną, propagandową wymową, chociaż… reżyser Stanisław Bareja całą historię wziął w duży nawias. Spora w tym zasługa scenariusza przygotowanego przez założycielkę Przekroju, panią Janinę Ipohorską. Napisanych przez nią dialogów nie można traktować poważnie, a i sam główny bohater – typ, któremu aż chce się zaufać – jest bardziej postacią książkową niż milicjantem z krwi i kości. Nosi kapelusz i płaszcz niczym bohaterowie Chandlera, no i nie rozstaje się z papierosami.

Pewnie dlatego kapitan Sowa oraz jego przyboczny Albin przede wszystkim walczą z nałogiem. Wolne chwile poświęcają jednak pracy zawodowej, czyli rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Badają sprawę zabójstwa w cyrku, śmierci profesora przewożącego heroinę z Turcji, wreszcie seryjnego mordercy grasującego w miejscowości wypoczynkowej. W każdym odcinku tropią innego przestępcę i dzięki dedukcji oraz umiejętności kojarzenia faktów zawsze wpadają na jego trop.

Stanisław Bareja bawi się filmową materią. Niby kręci kryminał, ale w każdym odcinku w nieco innym stylu. Raz serwuje więc widzom efektowny pościg z udziałem syrenki i wartburga, by w kolejnym zaskoczyć tonacją rodem z dreszczowców. Zahacza również o komedię, niekiedy całkowicie absurdalną, klasyczny horror z duchami, a nawet film szpiegowski. Pomagają mu w tym znakomici aktorzy pojawiający się nawet w epizodach. Dziś, z perspektywy 50 lat, fajnie jest zobaczyć młodą Krystynę Feldman, Jerzego Turka w doskonałej formie czy Janusza Gajosa z czasów, gdy nie był jeszcze Jankiem Kosem.

Atutem serialu jest niesamowity klimat, ale i Polska lat sześćdziesiątych. Przepuszczona przez propagandową maszynę i umiejętnie sfilmowana, ma niesamowity urok. Przyjemnie jest popatrzeć na stare samochody na ulicach, klasyczne płaszcze czy meble, które dziś można już tylko zobaczyć na starych zdjęciach z dziadkowych albumów. Ich choćby dla nich warto Kapitan Sowa na tropie zobaczyć. Choć nie tylko – w końcu dobra robota łatwo się nie starzeje. Wciąż zachowuje świeżość jak markowa mortadela!

Wojciech Kąkol

Kapitan Sowa na tropie, reż. Stanisław Bareja, wyst. Wiesław Gołas, Michał Szewczyk, Barbara Połomska, Krystyna Feldman, Pola Raksa, Jerzy Turek, Joanna Jędryka, Krzysztof Chamiec, Kalina Jędrusik, Leon Niemczyk

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s