Baranek Shaun

Potrzeba naprawdę sporej odwagi, by w XXI wieku nakręcić tradycyjną animację poklatkową. W dodatku zrobić ją nie za pomocą klasycznych figurek, a specjalnej masy plastycznej przypominającej gołym okiem plastelinę. W dodatku Baranek Shaun uznali, że należy całkowicie zrezygnować z dialogów. Bohaterowie mówią więc kompletnie niezrozumiałym językiem, który na szczęście uzupełniają jasne i proste gesty. Efekt jest znakomity.

Shauna po raz pierwszy spotkaliśmy w słynnej krótkometrażowej animacji Golenie owiec. Doczekał się później własnego serialu oraz kinowego przeboju Wallace i Gromit, a teraz znów nabroił. Oczywiście chciał dobrze. Razem z przyjaciółmi miał już dość rutyny panującej na farmie i wymyślił sobie dzień przerwy. W tym celu uśpił swojego pana klasyczną metodą na „liczenie owiec” i zamknął w budce kempingowej stojącej na pobliskim pagórku. Zrządzeniem losu budka zjechała ze stoku i samodzielnie popędziła do miasta. Tam rozbiła się, skutkiem czego Wallace stracił pamięć, a owieczki pana.

Do miasta wyruszyła ekipa ratunkowa – stado owiec i oddzielnie wierny pies. Śledzimy losy obu tych „drużyn”, a nie zawsze są one przyjemne. W mieście działa bowiem bardzo nieprzyjemny hycel, który wyłapuje wszystko, co porusza się na czterech nogach. Poza tym ludzkie zwyczaje nie zawsze są zrozumiałe dla naszych bohaterów. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Problemy baranka i psa Bitzera wywołują śmiech u widza. Zabawne wpadki i upadki oraz zaskakujące pomyłki są na porządku dziennym.

Baranek Shaun to przede wszystkim bardzo śmieszny film. Dowcipy z reguły są inteligentne i zrozumiałe dla każdego widza, choć nie brakuje nawiązań do poważniejszych produkcji, czytelnych wyłącznie dla dorosłych. Twórcy zadbali jednak o to, by bawiły wszystkich tych, którzy lubią typowo brytyjskie, absurdalne żarty. Sporym atutem produkcji jest również jej ciepło oraz niezwykły urok bohaterów. Owieczki nie są może zbyt inteligentne, ale oddane. Czuć, że dla swojego pana zrobiłyby wszystko. Nakręcenie filmu o ich przygodach wymagało sporej odwagi. Wierzę, że ryzyko opłaciło się.

Wojciech Kąkol

Baranek Shaun, Shaun the Sheep Movie, reż. Mark Burton, Richard Starzak

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s