Bikini Blue

Polscy twórcy często kręcą filmy o drugiej wojnie światowej, jednak rzadko podejmują temat wywołanej nią traumy. Niechętnie przyglądają się ludziom, którzy przeszli przez obozy, walczyli w krwawych bitwach bądź po prostu stracili bliskich, a po 1945 nie potrafili dać sobie z tym rady. Jarosław Marszewski w Bikini Blue mierzy się z taką problematyką, w dodatku wzbogaca ją w elementy thrillera. Dba też o formę. Tak konsekwentnej stylizacji dotąd w polskim kinie nie było.

Rok 1953, Wielka Brytania. Anglia mierzy się właśnie na Wembley z komunistycznymi Węgrami. Cały kraj żyje tym meczem, jednak nie Dora. Dziewczyna bierze wolne w szpitalu, w którym pracuje jako położna, zaś syna zostawia pod opieką siostry. Ubiera skórzany, obcisły kostium, zarzuca na plecy ogromny plecak, po czym wskakuje na motocykl i rusza na prowincję. Jej celem jest Mabledon Park, jeden z dwóch szpitali psychiatrycznych na Wyspach zajmujących się wyłącznie Polakami. Tam właśnie od dnia próby samobójczej przebywa jej mąż. Dora wciąż go kocha. Tęskni za nim. Cieszy się, że spędzi z nim choć parę chwil. Nie wie jeszcze tylko, jaką wojenną tajemnicę skrywa mężczyzna.

Bikini Blue to film dwojga aktorów – Lianne Harvey i Tomasza Kota, który specjalnie do tej roli musiał nauczyć się języka angielskiego. Pojawiające się w tle postacie lekarza, policjanta czy siostry głównej bohaterki spokojnie mogłyby zniknąć. Marszewski skupia się na relacjach łączących małżeństwo, a także grze psychologicznej, jaką ze sobą prowadzą. Eryk dla żony ucieka ze szpitala. Mówi jej, że został wypuszczony. I zrobi wszystko, by móc zostać z nią choćby kilka godzin dłużej. Jednocześnie nie potrafi dać sobie rady ze swoją przeszłością i balansuje gdzieś na granicy zdrowia i choroby psychicznej. A Dora? Dora chce poznać jego tajemnicę. Sprawdzić, ile męża wciąż jest w jej mężu. Odzyskać go i znów cieszyć się rodzinnym szczęściem.

Wokół nich nie ma zbyt wielu ludzi. Wszędzie piętrzą się za to ceglane mury domów oraz charakterystyczne plakaty filmów o wielkich potworach. Motocykl, którym poruszają się bohaterowie, idealnie wpisuje się w tę konwencję, podobnie jak i metalowy spodek kosmiczny stojący w garażu Dory. W połączeniu z rockową muzyką oraz sączącymi się z radia informacjami o atomowych próbach na atolu Bikini tworzy to niepokojący, choć pewnie dla niektórych kiczowaty klimat filmu. Wydaje się również, że reżyser nie zdołał zebrać poszczególnych elementów w całość. Zbyt słabo wgłębił się w psychikę swoich bohaterów. Dotknął ich problemu, jednak go nie pociągnął. I to chyba największa wada tej produkcji. Dobrze przynajmniej, że ogląda się ją przyjemnie.

Michał Zacharzewski

Bikini Blue, reż. Jarosław Marszewski, wyst. Tomasz Kot, Lianne Harvey, Lee Ross, Ruby Bentall, Lech Mackiewicz

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s