Dzieciak rządzi

Młodemu pokoleniu to się teraz wodę z mózgu robi. Ostatnio na przykład Hollywood z uporem maniaka lansuje tezę, że bobasy produkowane są w gigantycznej latającej fabryce unoszącej się gdzieś wśród chmur. Kobiety owszem, dostają brzucha, bebech wypina im jakby się grochówki najadły, ale zrobionego na zamówienie oseska przynosi ostatecznie bocian (patrz film Bociany). Mężczyzna jest potrzebny tylko do tego, by złożyć drewniane łóżeczko i wymalować pokój dla małego. Potem może sobie iść, bo po co taki?

W filmie Dzieciak rządzi tytułowy bohater nie jest jednak zwykłym bobasem. Już na etapie produkcji odkryto jego niezwykłe umiejętności zarządcze i postanowiono wychować na agenta. W efekcie przybywa na Ziemię nie po to, by pić mleko, kwilić i sadzić kupy. Ma jak najszybciej rozpracować działalność wrogiej firmy produkującej słodkie szczeniaczki. Mogą one bowiem stanowić zagrożenie dla bobasów i ograniczyć ilość przypadającej na nie miłości.

Bohater stawia się u swojej rodziny taksówką, w garniaczku i z aktówką w garści. Jego nowi rodzice zdają się tego nie zauważać. Jedynie nowy brat, siedmioletni Timothy, czuje pismo nosem. Dość szybko odkrywa też, że bobas potrafi mówić. Od tej pory panowie zostają zaciekłymi wrogami i zwalczają się na każdym kroku. Tim chce zdemaskować małego, mały chce pozbyć się Tima i doprowadzić swoją misję do końca. Koniec końców połączą siły. Bo wiadomo przecież – nie ma niczego gorszego niż słodkie szczeniaczki.

W Dzieciak rządzi rządzi nie dzieciak, a absurdalny humor. Dowcipów jest mnóstwo, część pewnie niezrozumiałych dla młodszych widzów. Sama historia być może nawet rozgrywa się w bujnej wyobraźni Tima, do której często się przenosimy – wydarzenia poznajemy bowiem z jego perspektywy. Autorzy sprawnie mieszają gatunki, wprowadzając do opowieści elementy thrillera czy wręcz kina grozy. Bywają też bezlitośni dla swoich bohaterów. Sprawnie jednak rozwijają relację między Timem a bobasem, pokazują, że z nowym członkiem rodziny można się zaprzyjaźnić i razem fantastycznie bawić. To zdrowy wniosek płynący z lekko chorego filmu.

Michał Zacharzewski

Dzieciak rządzi, The Boss Baby, reż. Tim McGrath

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Dzieciak rządzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s