Luis i obcy

Luis jest trochę obcy. To klasyczne zaniedbane dziecko mieszkające na typowej amerykańskiej prowincji. Jego ojciec po śmierci żony poświęcił się pracy – poszukiwaniu dowodów na pozaziemskie życie – i zupełnie się chłopcem nie zajmuje. To raczej Luis dba, by rozpadający się dom był posprzątany, a w lodówce nie brakowało jedzenia. Tymczasem u jego sąsiada każda, najdrobniejsza choćby plamka może stać się przyczyną dramatu. Nic dziwnego, że bohater jest w szkole pośmiewiskiem prześladowanym przez silniejszych kolegów.

Akcja filmu rozpoczyna się z chwilą, gdy trzech kolorowych kosmitów z przelatującego w pobliżu Ziemi statku wycieczkowego ogląda reklamę mat masujących. Urządzenia te robią na nich takie wrażenie, że natychmiast postanawiają je zakupić. W tym celu decydują się na nielegalną wyprawę na nasz glob i lądują na polu tuż obok domu Luisa. Oczywiście okazują się kompletnie nieprzystosowani do życia na Ziemi, ale z drugiej strony potrafią zamienić się w każdego człowieka, którego włos zeżrą. Te przebieranki staną się źródłem najlepszych dowcipów.

Najlepszych, ale i tak nienajlepszych. Luis i obcy z pewnością rozbawi dzieci, ale raczej nie spodoba się starszym widzom. Jest bowiem filmem naiwnym, z ugrzecznionymi żartami często równie zabawnymi co te Karola Strasburgera. Do ich poziomu dostosowuje się również przeciętny wygląd samej animacji. Kadrom często brakuje życia, wielu ujęciom detali, a i wygląd bohaterów nie zachwyca. W wielu scenach czuć niewykorzystany potencjał: aż się prosi, by były zabawniejsze, bardziej dynamiczne, z nieco innym pomysłem.

Gdzieś w tle rozgrywa się historia samotnego, zaniedbanego przez ojca dzieciaka, który ma już dość nudnego życia i postanawia opuścić naszą planetę wraz z nowo poznanymi przyjaciółmi. Tym bardziej, że czyha już na niego okrutna kobieta rodem z domu opieki (mogąca przestraszyć niektóre maluchy). Problem w tym, że to historia naciągana i wyolbrzymiona, z niewiarygodną przemianą głównego bohatera. W rezultacie Luisa i obcych w oczach starszych widzów ratują tylko absurdalni kosmici i ich szalone pomysły, na które wpadają, kiedy przemieniają się w ludzi. Młodym jak zwykle będzie się podobać…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz filmy o kosmitach
– Masz siedem lat i psa
– Masz siedem lat i nie masz psa

Odpuść sobie, jeśli:
– Lubisz zwariowane animacje w stylu Bocianów czy Dzieciak rządzi
– Wiesz, że kosmici muszą być mądrzejsi od nas, w końcu nas spłodzili kupą (!?!)

Michał Zacharzewski

Luis i obcy, Luis und die Aliens, 2017, reż. Wolfgang Lauenstein, Christoph Lauenstein

Ocena: 4,5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.